Nad tym pracowali polscy skoczkowie po Wiśle. Trener wskazuje. “Ważny czynnik”

fot. M. Rudzińska

Już w najbliższy weekend (26-27 listopada) skoczkowie narciarscy powrócą do rywalizacji w Pucharze Świata. Główną areną zmagań będzie fińska Ruka. W Kraju Tysiąca Jezior zameldowali się już polscy skoczkowie. Biało-czerwoni zamierzają pracowicie wykorzystać czas przed zawodami na Rukatunturi (HS 142).

fot. M. Rudzińska

Mieszanka odpoczynku z treningiem po konkursach w Wiśle

Za polskimi skoczkami niezwykle udana inauguracja sezonu w Wiśle. Między konkursami w Beskidach, a tymi w Finlandii jest jednak aż trzy tygodnie przerwy. Jak wykorzystany został ten czas?

– Domowe zawody w Wiśle były naprawdę wymagające dla polskich skoczków. Obecność własnej publiczności wiąże się z dodatkową presją. Po tych konkursach skupiliśmy się na regeneracji i pracy nad  dyspozycją fizyczną. To była mieszanka odpoczynku z solidnym treningiem – przekazał trener Thomas Thurnbichler.

– W minionym tygodniu zawodnicy wrócili na rozbieg. Podczas zgrupowania w Polsce skakali w Szczyrku i Wiśle. Zmienialiśmy rozmiar obiektów, by przećwiczyć proces adaptacji u kadrowiczów. To bardzo ważny czynnik w skokach narciarskich, ponieważ w Pucharze Świata rywalizuje się na różnych obiektach – dodał Austriak.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Kamil Stoch (@kamilstochofficial)

Wcześniejszy przylot do Ruki i nieoficjalne treningi na śniegu

Przypomnijmy, iż w Finlandii o kolejne pucharowe punkty powalczy siedmiu reprezentantów Polski – Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Kamil Stoch, Paweł Wąsek, Jakub Wolny, Tomasz Pilch oraz Aleksander Zniszczoł. Będą to pierwsze konkursy tej zimy na śniegu.

Z racji iż obiekt został przygotowany dużo wcześniej, przybyłe ekipy będą mogły sprawdzić się w warunkach typowo zimowych jeszcze przed samymi zawodami. Skorzystają również Polacy.

– Dotarliśmy już do Ruki. Zawodnicy będą mieli okazję, by zaznajomić się ze śniegiem pod nartami i nabrać pewności siebie w takich warunkach. Lądowanie na śniegu jest nieco inne, więc ważne, by zapoznać się z zimową aurą – przyznał trener Thomas Thurnbichler.

– W Ruce panują iście zimowe warunki. Jest naprawdę mroźno i śnieżnie. Skocznia jest dość specyficzna, więc będzie czas na to, by się z nią oswoić podczas nieoficjalnych sesji treningowych – zapowiedział 33- latek.

Przypomnijmy, iż konkursy za kołem podbiegunowym odbędą się w tym roku wyjątkowo wcześnie. Zarówno sobotnia (26 listopada ) jak i niedziela (27 listopada) rywalizacja indywidualna rozpocznie się już o godzinie 9:00 czasu polskiego. Powodem takiej decyzji jest rozgrywanie piłkarskiego mundialu w Katarze.

Źródło: PZN