Na bogato w norweskiej kadrze

Foto:berkutschi.com
Foto:berkutschi.com

Nie lada wyzwanie stoi przed  trenerem norweskiej kadry w skokach narciarskich. Alexander Stoeckl na dzień dzisiejszy może wskazać aż dziesięciu zawodników, którzy wystartowaliby  w Klingenthal.

Stoeckl twierdzi, że jest od dziesięciu do dwunastu zawodników, których mógłby wystawić w pierwszych zawodach PŚ w Klingenthal. – Mamy kilku skoczków, którzy osiągali dobre wyniki w sezonie letnim i mogą wywierać presję na tych bardziej doświadczonych. To dla nas bardzo satysfakcjonujące – zaznacza.

Jednym z nich jest Philip Sjooen, który spisywał się najlepiej podczas letnich konkursów i był drugi w klasyfikacji generalnej Letniego Grand Prix. Skoczek przyznaje, że jego celem są regularne starty w konkursach PŚ. – Skoki w lecie różnią się od tych w zimie. Muszę być więc dobrze przygotowany do sezonu. Rzadko się zdarza, żeby tak wielu skoczków miało tak wysoką formę. To dobrze wróży i zwiększa jakość treningów

Kolejnym  skoczkiem drużyny norweskiej jest powracający na skocznię Anders Jacobsen- Myślę, że mamy szczęście, a zarazem problem w postaci tak wielu dobrych skoczków. Musimy wybrać tych najlepszych. Nie ma sensu startować, wiedząc, że w domu zostaje ktoś lepszy od ciebie – mówi.

 Teraz przed zawodnikami norweskiej drużyny cztery tygodnie ciężkiej pracy, ale jak sami mówią do Klingenthal pojadą jak najlepiej przygotowani.

Źródło: nettavisen.no

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.