MŚ w Seefeld: Kinder niespodzianka na Bergisel [FELIETON]

W 2019 roku na mistrzostwach świata, pamiętam, w Seefeld byłem jedynym reporterem, który podszedł do przegranego Krafta. To była klęska. Ludzie odeszli, kilkanaście tysięcy ludzi po nieudanym skoku Krafta opuściło stadion. 

Powyższy lid to oczywiście jedynie konwencja małej “pasty” związana ze słynnymi słowami Włodzimierza Szaranowicza o Primożu Uladze. Przesadnie wpasowała się w klimat, jaki po wczorajszym dniu będzie obecny wśród austriackich i polskich kibiców. Niektórzy czekają jeszcze na drużynówkę, ale tutaj sukcesem będzie przecież dotknięcie podium dłonią, a nie wskoczenie, jak wczoraj robił na jego najwyższy stopień to Markus Eisenbichler.

Gdy wczoraj pytałem Kamila Stocha o Markusa, odpowiedział, że niekoniecznie to musi być niespodzianka, nawet jeśli wygrał pierwszy raz w tym sezonie. To po prostu odzwierciedlenie tego, że w ostatnich dniach to on był tu najlepszy. Pierwsza “4” konkursu na dużej skoczni nie zmieniła się od kwalifikacji. Pozostała identyczna, chyba nie trzeba szukać tu przypadku.

O konkursy na Bergisel ostatnimi miesiącami, latami bardzo się boimy. Bo loteria, bo zeskok, bo odjazd i banda. A tu przyszedł najważniejszy moment i… cisza. Kinder niespodzianka. Warunki, jak na poprzednie dni były dobre, konkurs płynny. A wyniki? Nie takie, jak byśmy sobie wyobrażali. Bo mamy pewien obraz sukcesów przed oczami i on czasem zasłania nam choćby fakt, że w Innsbrucku od początku w czołówce nas nie było.

Gdyby Kamil Stoch oddał tak dobry pierwszy skok jak ten z drugiej serii (nie mówię o odległości, a stosunku do warunków, stylu i takich elementach), być może cieszylibyśmy się z brązu na dużej skoczni. Ale po co gdybać, gdy można docenić 5 miejsce. Tragedia się nie stała, wszyscy żyją, skaczemy dalej. Dziś w drużynówce.

To temat rzeka, bo wydaje się, że Niemcy poza zasięgiem (połowa składu ma przecież medale na szyi), Austriacy bliżej ich niż nas, chociaż wczoraj ich kibice też mogli być rozgoryczeni. Nam pozostaje liczyć na szczęście, sprawiedliwy konkurs i pokonanie innych w walce o brąz.

Jutro dzień wolny, jutro będziemy się nad wszystkim zastanawiać. Dziś w tyrolskim słońcu trzeba trochę pomarzyć i liczyć na naszych zawodników. W Lahti też wygrywaliśmy na przekór niepowodzeniom. Mniejszym niż wczorajsze, ale czemu nie wskoczyć jednak na to podium. Tak po ludzku, wskoczyć.

Z Seefeld dla Sportsinwinter.pl, Jakub Balcerski

MŚ w Seefeld: Program, wyniki, listy startowe

Program zawodów wg dyscyplin: biegi narciarskie | kombinacja norweska | skoki narciarskie

Składy ekip: biegi narciarskie | kombinacja norweska | skoki narciarskie

Wywiad z Apoloniuszem Tajnerem przed mistrzostwami świata

Wszystkie nasze teksty, relacje, wywiady, wyniki i wypowiedzi znajdziecie TUTAJ.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.