MŚ w Oberstdorfie 2021. Stoch zyskał na pewności siebie. Polak powalczy o szósty medal mistrzostw świata

fot. M. Król

Kamil Stoch zakończył kwalifikacje do konkursu indywidualnego w Oberstdorfie na szóstym miejscu. Jak sam stwierdził, zyskał na pewności siebie. Czy uda mu się wywalczyć kolejny, już szósty, medal mistrzostw świata? 

fot. M. Król

Późna pora. (Kwalifikacje odbyły się o godzinie 20:30.) Czy trudniej jest pobudzić organizm do działania w takich godzinach czy to nie ma znaczenia?

Kamil Stoch: Nie, nie ma to zbytniego znaczenia. Dzisiaj ten dzień rzeczywiście mi się dłużył, bo wstałem dosyć wcześnie, ale tak to się wszystko potoczyło. Rzeczywiście miałem dobrą energię z rana i wszystko było fajnie, a później zaczynałem z każdą godziną czuć się coraz gorzej.

Wczoraj nareszcie wolne, ale mimo wszystko te podróże musiały dać się we znaki. 

Nie, to nie chodzi o podróże. Jesteśmy w takim rytmie, że to nie ma znaczenia. Bardziej chodzi o to, żeby dać sobie odpocząć i odetchnąć, też czasem od skakania. Głowa się wtedy przewietrzy. Jest tutaj na tyle skoków treningowych, że można to śmiało zrobić.

Czy dołożyłeś dzisiaj kolejną cegiełkę pewności?

Tak. Te skoki dzisiaj były dobre, na bardzo dobrym poziomie. Myślę i czuję, że z każdym krokiem nabieram więcej śmiałości, takiego przekonania i coraz mniej kontroli.

Dawno nie było okazji, żeby oddać aż tyle skoków na skoczni normalnej pod rząd.

Z jednej strony to dobrze, a z drugiej to mniej fajnie. Jeżeli ma mi to potem pomóc polatać sobie daleko, na przykład w Planicy to czemu nie (śmiech).

Czy te skocznie normalne trochę męczą?

Nie, absolutnie nie męczą. Nie łupiemy tych skoków nie wiadomo ile. To są dwa, trzy skoki dziennie i nie ma z tym problemu.

Czy mimo wszystko można mówić o przyjemności ze skakania na takim obiekcie?

Oczywiście! Dla mnie każdy skok jest przyjemny, nawet jakbym miał sobie gdzieś tutaj wyjść na górkę, ulepić sam skocznię, wziąć biegówki i sobie na nich poskakać – również byłoby przyjemnie. Każdy skok jest naprawdę super.

Skakałeś kiedyś na biegówkach?

Oczywiście. Będąc dzieckiem to mnóstwo, wiele razy. A ile biegówek połamałem!

Czy śledziłeś zawody pań jako kibic? Czysto sportowo?

Konkurs kobiet? Oczywiście.

Pytanie o pozycję. Usłyszeliśmy, że w środę w tym drugim skoku ułożyłeś się na dojeździe najlepiej w całym sezonie. 

Ja bym już nie chciał się rozwodzić o tej pozycji. Sam nie chcę się wkręcać. Uważam, że wiecie już wystarczająco dużo na ten temat. Widać to też gołym okiem. Jeżeli wszystko wyjdzie tak jak trzeba, to skok jest daleki, ładny. Wtedy widać, że wszystko się potoczyło tak, jak trzeba. Uważam, że mamy obrany bardzo dobry kierunek. Wiem co mam robić, dostaję bardzo dobre wskazówki od trenera i teraz już wszystko zależy od tego, co umiem.

Konkurs o Mistrzostwo Świata to dla każdego zawodnika jest wielkie wydarzenie. Czy ty po tylu latach podchodzisz do tego z marszu jak do zwykłych zawodów?

Nie, nigdy do  żadnych zawodów nie podchodzę z marszu. Każde zawody są super doświadczeniem, ale takie imprezy jak Mistrzostwa Świata czy Igrzyska Olimpijskie, czy takie turnieje jak Turniej Czterech Skoczni czy Raw Air, to zawsze taki dodatkowy dreszczyk emocji się gdzieś uwalnia i jest więcej stresu. To jest super, ja bym nigdy nie chciał tego zatracić. Gdybym to zatracił, to znaczy, że już nie mam co tutaj robić.

Z Oberstdorfu dla Sportsinwinter.pl, Mateusz Król.

Partner relacji z MŚ w Oberstdorfie 2021:

Szczegółowy program MŚ w Oberstdorfie 2021 znajdziecie tutaj.

Raport Specjalny – MŚ w Oberstdorfie 2021 – kliknij poniżej