MŚ w Oberstdorfie 2021. Polska sztafeta wystartuje pierwszy raz od 4 lat. Nie bez problemów (lista startowa)

fot. M. Rudzińska

Sztafeta mężczyzn jest ostatnią zespołową konkurencją, w jakiej przedstawiciele narciarstwa biegowego powalczą o medale mistrzostw świata w Obertsdorfie. W gronie drużyn zgłoszonych do rywalizacji nie brakuje także reprezentacji Polski, która przed dwoma laty w Seefeld nie wystartowała w analogicznych zawodach.

fot. M. Rudzińska

Bieg sztafetowy jest konkurencją, w której po raz pierwszy rywalizowano na czempionacie w roku 1933. Wówczas to gospodarzem mistrzostw globu był austriacki Innsbruck. W premierowej odsłonie rywalizacji w tego typu zawodach złoty medal wywalczyli Szwedzi, którzy na podium wyprzedzili Czechosłowaków i Austriaków. Na siódmym miejscu owe zmagania ukończyli Polacy, którzy wystąpili w składzie: Władysław Berych, Andrzej Marusarz, Bronisław Czech i Stanisław Skupień.

W tegorocznej rywalizacji o medale w biegu rozstawnym panów ujrzymy osiemnaście drużyn. Każdy z zawodników biorących udział w zmaganiach będzie miał do pokonania 10 kilometrów. Złotego medalu z Seefeld bronić będą Norwegowie, którzy w Austrii o niespełna 40 sekund pokonali Rosjan. Brąz wywalczyli wówczas Francuzi. Ich strata do tryumfatorów przekroczyła minutę.

Faworytami piątkowych zawodów będą oczywiście reprezentanci Norwegii, którzy wygrali jedyny tego typu bieg, który odbył się w trwającej edycji zmagań pucharowych. Należy jednak zaznaczyć, iż w Lahti (bo tam odbył się ów bieg) każdy z zawodników miał do pokonania nie 10, a jedynie 5 kilometrów. Czy to jednak zmienia w jakikolwiek sposób postać rzeczy? Wydaje się, iż najpoważniejszymi kandydatami do złota w dalszym ciągu pozostają biegacze z „kraju fiordów”. Kto może im zagrozić? Zdaje się, że ich najgroźniejszymi rywalami będą zawodnicy Rosyjskiej Federacji Narciarskiej. Do walki o medale powinni włączyć się także Finowie, Francuzi czy Szwedzi.

Jak najlepszy rezultat postarają się z pewnością osiągnąć podopieczni trenera Lukasa Bauera. Dodajmy, że polskiej sztafety zabrakło na poprzednim czempionacie. Po raz ostatni walczyła ona na mistrzostwach globu, które w 2017 roku odbyły się w Lahti. Biało-Czerwoni uplasowali się wówczas na piętnastej pozycji. Czy tym razem będzie lepiej? Wszelkich starań, by tak właśnie było, dołożą: Maciej Staręga, Kamil Bury, Dominik Bury oraz Mateusz Haratyk.

Trwający sezon nie był zbyt pomyślny dla Polaków – zarówno jeśli chodzi o aspekty zdrowotne, jak i wyniki osiągane w poszczególnych zawodach. Na tydzień przed rozpoczęciem czempionatu bolesnej kontuzji nabawił się Kamil Bury. Okazało się, że Polak zmaga się z przepukliną międzykręgową. Dzięki nieocenionej pomocy fizjoterapeuty urodzony w Cieszynie zawodnik przyjechał na najważniejszą imprezę sezonu, choć wciąż odczuwa on silny ból.

Jeśli zaś chodzi o dokonania sportowe, to w bieżącym sezonie zaledwie dwukrotnie punkty zdobywał w nim Maciej Staręga. Pozostali Biało-Czerwoni również prezentowali formę daleką od oczekiwań. Na mistrzostwach nastąpił jednak pewien przełom. Najpierw wspomniany Staręga wraz z Dominikiem Burym zajęli dziesiąte miejsce w sprincie drużynowym, następnie – plasując się na trzydziestej drugiej pozycji w biegu na dystansie 15 kilometrów – drugi z wymienionych biegaczy uzyskał swój najlepszy indywidualny rezultat na zawodach tej rangi. Wiele wskazuje zatem na to, że Polacy przygotowali najwyższą dyspozycję właśnie na mistrzostwa świata. Czy udowodnią to w rywalizacji sztafet? O tym przekonamy się już jutro. Początek zmagań zaplanowano na godzinę 13:15.

Lista startowa biegu sztafetowego mężczyzn

Partner relacji z MŚ w Oberstdorfie 2021:

Szczegółowy program MŚ w Oberstdorfie 2021 znajdziecie tutaj.

Raport Specjalny – MŚ w Oberstdorfie 2021 – kliknij poniżej

Źródło: informacja własna