MŚ w Oberstdorfie 2021. Piotr Żyła liczył na medal. “Chciało mi się płakać”

fot. M. Król

Dwa różne konkursy, w zupełnie odmienny warunkach i z zupełnie innym nastrojem dla Piotra Żyły. Zawodnik, który po zwycięstwie na normalnej skoczni eksplodował radością, tym razem nie miał tak dobrego nastroju. – Po skoku nie wierzyłem, że nie będę miał medalu. Nastawiłem się na to, a jak się człowiek nastawi, to wiadomo, że później jest dziwnie – mówił nieco załamany mistrz świata sprzed kilku dni

fot. M. Król

Jeszcze wczoraj nie dał po sobie do końca poznać, ale Piotr Żyła miał świadomość, że jest w formie na kolejny medal podczas mistrzostw świata. Zresztą, jego skoki w piątek wskazywały na to, że jest całkiem blisko podium. Po pierwszej serii tracił niewiele, więc w drugiej musiał zaatakować. Emocjonalnie nastawił się podobnie jak w minioną sobotę. Ostatecznie jednak zabrakło trzech punktów do brązowego medalu.

– Przed tym ostatnim skokiem nie widziałem nic, więc ruszyłem z belki. Myślę sobie, że pewnie w połowie rozbiegu trener mi machnął. Ale poszedłem na całość. Tak jak na normalnej skoczni – opowiadał po konkursie Żyła. Za ten znakomity skok na odległość 136 metra nasz skoczek odjęte miał prawie 18 punktów za wiatr. – Na buli mnie wyciągnęło w górę, ale na dole już nie było wiatru, więc spadałem – relacjonował.

Najlepszy z polskich skoczków na tych mistrzostwach nie ukrywał, że miał ogromne nadzieje na medal. – Po skoku nie wierzyłem, że nie będę miał medalu – przyznawał. Jak określił, czwarte miejsce jest dla niego dobre, chociaż wiąże się z brakiem medalu. Początkowo jednak odczuł jednak spory smutek. – Tak mi się nawet płakać chciało, bo dałem z siebie ile mogłem. A tutaj jestem czwarty. Jak do mnie to dotarło, to poczułem zawodów. Jak takie miejsce jest w Pucharze Świata, to jeszcze… a tutaj to jednak fajnie te medale mieć – wyznał.

Po rozstrzygnięciach podchodzili do niego nawet zawodnicy i poklepywali go po plecach. Żyła jednak nie reagował. – Musiałem chwilę posiedzieć i trochę zejść na ziemię. Zacząć funkcjonować, bo mój mózg w takich sytuacjach jeszcze nie przetwarza. Trzeba było to przemyśleć i zaakceptować – opisywał swoje uczucia skoczek z Ustronia. – Jutro zawody i walczymy znowu – zapowiedział rywalizację drużynową Piotr.

Przed sobotnia walką o drużynowe mistrzostwo świata Żyła nie będzie czuł się zdemotywowany, ani też specjalnie zły po indywidualnym konkursie na dużej skoczni. – Mam swoje do zrobienia. Na pewno będę jutro ryzykował i szedł na całego. Musisz dać z siebie wszystko, bo po to jesteś na mistrzostwach, żeby pokazać ile wytrenowałeś – podkreślił.

Szczery Piotr Żyła: "Chciało mi się płakać"

Z Oberstdorfu dla Sportsiniwnter.pl,
Mateusz Król

Partner relacji z MŚ w Oberstdorfie 2021:

Szczegółowy program MŚ w Oberstdorfie 2021 znajdziecie tutaj.

Raport Specjalny – MŚ w Oberstdorfie 2021 – kliknij poniżej

Mateusz Król
Obserwuj