MŚ w lotach – Planica 2020. Kamil Stoch: “Trzeba walczyć do końca”

fot. Sportsinwinter.pl

Choć w pierwszych konkursowych skokach Kamila Stocha pojawiły się błędy, na półmetku rywalizacji skoczek plasuje się na ósmej pozycji. Jak sam zawodnik komentował swój piątkowy występ? Co było przyczyną słabszego rezultatu w pierwszej rundzie?

fot. Sportsinwinter.pl

Zdecydowanie najlepszym skokiem oddanym dzisiaj przez Kamila Stocha był ten z serii próbnej. Nie pierwszy raz tej zimy występ w pierwszej rundzie nie poszedł po jego myśli. Mimo to udało mu się poprawić ten rezultat, w drugiej rundzie lądując na 229 metrze. – W dalszym ciągu pracuję nad pozycją najazdową i tam jest jeszcze wiele do poprawy – komentował Stoch. – Przy tak niestabilnej jeździe wystarczy, że będę zbyt albo za mało aktywny na progu i później są problemy – mówił po piątkowym występie.

Po pierwszej serii Stoch plasował się na trzynastej pozycji, tracąc 35,9 punktu do liderującego Geigera. Jak sam powiedział, nie przeszkodziło mu to jednak w mobilizacji przed drugim skokiem. – Wystarczyło ochłonąć, oczyścić głowę i iść na drugą serię jakbym otwierał nowy rozdział – komentował skoczek. Wspomniana mobilizacja pozwoliła mu na zdobycie trzeciego rezultatu drugiej rundy.

Za sprawą formuły rozgrywania konkursu indywidualnego Mistrzostw Świata w lotach jutro zawodnicy będą rywalizować w kolejnych dwóch seriach. Choć nie będzie to łatwe zadanie, Stoch może wykorzystać to do poprawy swojego dzisiejszego rezultatu. – Zawody trwają dalej. Trzeba stać mocno na ziemi i walczyć do końca – mówił skoczek.

Zawodnik odniósł się również do występu swoich kolegów z reprezentacji. Według nieoficjalnych statystyk Polacy byli dzisiaj drugą najlepszą drużyną. – W drugiej serii jechałem jako pierwszy, tak że widziałem całą trójkę kolegów. Rzeczywiście bardzo dobrze to wygląda – zakończył Stoch.

Źródło: sport.tvp.pl