MŚ w lotach – Planica 2020. Dawid Kubacki: “Za bardzo zaryzykowałem”

Fot. M. Król

Dawid Kubacki, który ukończył dzisiejszy konkurs na piętnastej pozycji, przyznaje, że występ nie poszedł do końca po jego myśli. Jak komentował swój finałowy skok? Czy wpływ na jego dzisiejszą dyspozycję miał towarzyszący mu od czwartku ból pleców?

Fot. M. Król

Indywidualny występ Dawida Kubackiego na Mistrzostwach Świata w lotach, a zwłaszcza wieńczący go skok, nie był spełnieniem wyobrażeń skoczka. Próba zakończona na 196 metrze zepchnęła go na piętnastą pozycję w klasyfikacji końcowej. – W ostatnim skoku chciałem zrobić coś więcej, nie miałem nic do stracenia – komentował Kubacki. – Te poprzednie wydawały się w miarę dobre, ale metrów nie było – mówił po konkursie. Skoczek przyznał, że w ostatnim skoku zaryzykował jednak za bardzo. – Przesadziłem z agresją za progiem, przez co złapało narty i momentalnie byłem metr – dwa niżej – powiedział.

Po czwartkowych kwalifikacjach Kubacki wskazywał ból pleców jako przyczynę swoich słabszych skoków. Choć z dnia na dzień jest coraz lepiej, wciąż odczuwa on dolegliwości. – Możliwe, że przez te plecy czucie nie jest do końca takie, jak bywa normalnie. Cały czas jest też ograniczona swoboda ruchów – mówił po dzisiejszej rywalizacji. – Pracujemy z fizjoterapeutą, żeby to poprawić – podkreślił.

Kubacki odniósł się też do szans biało-czerwonych na zdobycie krążków w konkursie drużynowym. – To jest w naszym zasięgu – mówił. – Mamy mocną drużynę, ale trzeba pamiętać, że jesteśmy tutaj po to, żeby skupić się na tym, co mamy zrobić na górze, a nie co dają tu na dole – zakończył.

Źródło: sport.tvp.pl