MŚ w lotach – Planica 2020. Burza w słoweńskich skokach. “Wszystko się rozsypało”

fot. Agnieszka Białek/Sportsinwinter.pl

Słaba postawa słoweńskich skoczków narciarskich w trakcie pierwszego dnia mistrzostw świata w lotach narciarskich, zasmuciła lokalnych kibiców. W ostry sposób postawę drużyny skomentował Timi Zajc. – Dzisiaj wszystko się rozsypało – napisał na Instagramie.

fot. Agnieszka Białek/Sportsinwinter.pl

Burza w słoweńskich skokach po pierwszym dniu rywalizacji w Planicy. To po słabym występie podopiecznych Gorazda Bertoncelja. Najwyżej sklasyfikowanym aktualnie zawodnikiem jest Anze Lanisek, który zajmuje odległe siedemnaste miejsce. Timi Zajc, który jest dopiero dwudziesty siódmy, napisał na Instagramie mocny post, w którym atakuje sztab szkoleniowy.

– Dzisiaj wszystko się rozsypało – zaczął zawodnik, który uważany jest za wielki talent słoweńskich skoków. – Trenowałem przez całe lato, aby dzisiaj lecieć tylko w kierunku pierwszej linii. Myślę, że trenerzy muszą wziąć na siebie dużą odpowiedzialność – uważa Zajc.

Wygląda na to, że Timi nie był zadowolony ze współpracy z ekipą Bertoncelja. Jednak uważa, że został do niej niejako zmuszony. – Inaczej jesteś wykluczony z reprezentacji – twierdzi. – Dlatego chcę, aby główny trener wziął odpowiedzialność za słabe wyniki wszystkich słoweńskich skoczków narciarskich. Wszyscy chcemy medali… Ale jak się okazało przez ostatnie dwa lata, moje wyniki idą w dół. Mogę tylko powiedzieć bardzo dziękuję i do widzenia – zakończył rozżalony Zajc.

Na ten moment nie wiadomo, czy Zajc żegna się z mistrzostwami, czy kierował słowa do trenera. Jeśli wycofałby się z mistrzostw, postawiłby ekipę w trudnej sytuacji. Wiadomo bowiem, że Peter Prevc i Ziga Jelar zostali odesłani do domu. Obaj nie znaleźli się w składzie na konkurs indywidualny. Bardziej prawdopodobne jest jednak to, że Zajc chce pożegnać trenera. Gorazd Bertoncelj nie odniósł się jeszcze do tych słów.

Mateusz Król
Obserwuj