MŚ w biathlonie – Pokljuka 2021. Emocjonalne wpisy polskich biathlonistek. “Nawet trener uronił łezkę”

© Stancik/IBU

Polskie biathlonistki po wczorajszym wspaniałym występie w sztafecie nie ukrywały wielkiego szczęścia. Podopieczne Michaela Greisa na swoich profilach społecznościowych podziękowały sobie za walkę. Miłe słowa skierowały także do kibiców. Zawodniczki podkreśliły również emocje, które im towarzyszyły. – Dziś emocji było aż nadto… Nawet trener uronił łezkę – przyznała Kamila Żuk na Instagramie. 

© Stancik/IBU

Biało-czerwone biathlonistki wczoraj z pewnością dostarczyły kibicom sportów zimowych jedne z największych emocji ostatnich tygodni. Przypomnijmy, że zawodniczki trenowane przez Michaela Greisa zajęły świetne szóste miejsce w sztafecie. Polki wspięły się na szczyt swoich możliwości. Dotychczas najlepszym ich startem podczas rywalizacji sztafet w tym sezonie było trzynaste miejsce.

Każda z pań, która dołożyła się do wczorajszego sukcesu, po zmaganiach skomentowała występ na swoich profilach społecznościowych. W sieci pojawiły się także zdjęcia szeroko uśmiechniętej polskiej kadry kobiet. Biegnąca na pierwszej zmianie Kinga Zbylut w swoim wpisie nawiązała do całej zimy i podziękowała wszystkim, którzy dodali jej otuchy, m.in. po nieukończeniu biegu indywidualnego.

https://www.facebook.com/Kinga.Mitoraj.Oficjalna.strona/posts/3854138668006734

– Długo mnie tutaj nie było… Ten sezon jest dla mnie bardzo trudny. Moje indywidualne starty pozostawiały wiele do życzenia. Na każdym treningu, starcie daję z siebie wszystko, ale czasami nawet to jest za mało. Dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi się pozbierać po biegu indywidualnym, dalej we mnie wierzą i motywują. Cieszę się, pomogłam wywalczyć drużynie 6 miejsce. Przed startem brałybyśmy w ciemno. Dziękuję dziewczynom za walkę, a całemu teamowi za resztę włożonej pracy. Oby coraz więcej takich pozytywnych dni jak dziś – napisała z uśmiechem Kinga na swojej facebookowej stronie.

Podziękowania w stronę dziewczyn i sztabu na Facebooku wysłała Monika Hojnisz-Staręga. – Dziękuję baby za walkę. Wiem, że każda dała z siebie sto procent. Każda przeżyła swój stres. Każda miała pełną mobilizację. I teraz gymby się cieszą. Dziękujemy sztabowi i każdej cegiełce – podsumowała liderka polskiej kadry.

https://www.facebook.com/hojnisz.monika/posts/271746250981826

Kamila Żuk na swoim profilu na Instagramie podkreśliła z kolei wagę emocji, które każda z dziewczyn czuła przy okazji tych zmagań. – O właśnie te chwile utwierdzają, że warto!  Mistrzostwa świata dla mnie się kończą… ale za to jakim akcentem. Zapominam o tym, co poszło nie tak (a było tego sporo) i zapamiętuję tę chwilę radości! Dziękuję dziewczynom i trenerowi za wspaniałe emocje, walkę i team spirit. Dziś emocji było aż nadto… nawet Trener uronił łezkę)! Dziękuję wszystkim, którzy są z nami i nas wspierali! Nie zapomnijcie, że jutro kibicujemy Monice – przypomniała mistrzyni Europy.

Ostatnia zmiana należała do Anny Mąki. 28-letnia Polka wytrzymała presję, a po biegu na Facebooku opublikowała długi wpis. W nim podsumowała ostatnie miesiące trudnej pracy i również podziękowała zespołowi.

– Czy dam radę? Czy się nadaję? Czy naprawdę należy mi się miejsce w tej sztafecie? Takich pytań w mojej głowie było tysiące…Wiem, że jestem solidnym strzelcem, ale czasami presja bierze niestety górę. Na treningach daję z siebie wszystko i miałam świadomość robienia kolejnego dużego kroku do przodu, jeśli chodzi o moje bieganie. Już rok temu czułam, że bieg może autentycznie sprawiać mi przyjemność. W poprzednich latach bywało z tym różnie. Wiedziałam jednak, że to nie jest szczyt moich możliwości. Jestem z siebie i dziewczyn mega dumna, dałyśmy radę. Każda pokazała na co nas stać. Dziękuję całemu naszemu teamowi, a przede wszystkim trenerowi za celne wskazówki i za wiarę we mnie! – zakończyła Anna.
https://www.instagram.com/p/CLjIt0iHbpz
Szczegółowy program MŚ w biathlonie można znaleźć tutaj.

Więcej o MŚ w Pokljuce znajdziecie klikając poniżej:

Źródło: portale społecznościowe polskich biathlonistek

Obserwuj