Miliony Polaków przed telewizorami. Oglądalność skoków w minionym sezonie

Planica

fot. Bobo

Skoki narciarskie są jednym z najbardziej ukochanych przez Polaków sportów, co po raz kolejny potwierdzają telewizyjne statystyki oglądalności. W minionym sezonie miliony widzów śledziły wydarzenia na skoczniach świata, a łączna widownia okazała się wyższa niż poprzedniej zimy.

Planica
fot. Bobo

Polscy skoczkowie mają za sobą bardzo udany sezon, co w oczywisty sposób przełożyło się na tłumy kibiców, zasiadających przed telewizorami. Zakończony w niedzielę sezon oglądało średnio 3,16 mln widzów w TVP1, 622 tys. w TVP Sport oraz 976 tys. w Europorcie 1. Zarówno TVP1, jak i Eurosport 1 odnotowały wzrost w stosunku do poprzedniej zimy, jedynie TVP Sport zaliczyło minimalny spadek. Ogólnie jednak możemy stwierdzić większe zainteresowanie skokami, niż w ubiegłym sezonie.

Największą widownię zgromadził fantastyczny dla Polaków Turniej Czterech Skoczni, który łącznie śledziło w telewizji 6,13 mln osób. Zwycięski dla Kamila Stocha konkurs w Bischofshofen oglądało średnio w TVP1 rekordowe tej zimy 5,35 mln widzów. Drugie miejsce pod tym względem zajęła jednoseryjna rywalizacja w Willingen (4,68 mln), a trzecie niedzielny konkurs w Titisee-Neustadt (4,63 mln).

W czasie trwania zawodów zdecydowanym liderem na rynku była TVP1. Jej udział wyniósł 25,85% wśród wszystkich widzów. Eurosport 1 pokazywał nie tylko konkursy, ale też kwalifikacje. Minionej zimy śledziło je średnio 932 tys. ludzi, co daje znaczny wzrost w stosunku do poprzedniego sezonu, w którym wartość ta wyniosła 690 tys. W sezonie 2020/2021 najchętniej oglądane były kwalifikacje do konkursu w Bischofshofen, które zgromadziły przed telewizorami średnio 1,42 mln osób. Warto pamiętać, że liczby, o których mowa, to średnia oglądalność. Z pewnością dużo więcej ludzi śledziło konkursy skoków przez krótki czas, w tzw. peaku, kiedy to miały miejsce decydujące momenty zawodów.

Źródło: wirtualnemedia.pl