Michael Greis – wybitny biathlonista. Jakim będzie trenerem?

Michael Greis na ramionach T. Sikory oraz O.E. Bjoerndalena w Turynie. / fot. Youtube

Michael Greis – zdjęcie wykonane po biegu masowym, IO Turyn 2006 (źródło: Youtube)

Pierwsza dekada XXI wieku w męskim biathlonie upłynęła pod znakiem rywalizacji legend zimowego dwuboju – Norwega Ole Einara Bjoerndalena i Francuza Raphaëla Poirée. Obaj wywalczyli w tym czasie ponad 100 zwycięstw w Pucharze Świata. Jednak podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Turynie, w 2006 roku, pogodził ich człowiek, który objął ostatnio funkcję trenera reprezentacji Polski w biathlonie kobiet. Kim jest – i co do tej pory osiągnął Michael Greis?

43- letni Niemiec urodził się w Bawarii, w miejscowości Füssen. Jest to miasto znane kibicom sportów zimowych, jednak nie sympatykom biathlonu, a… curlingu i hokeja. Dwukrotnie odbywały się tu curlerskie mistrzostwa Europy, a swoją siedzibę ma tu też rodzima federacja tego lodowego sportu. Greis postawił jednak na biathlon i już w wieku 10 lat rozpoczął pierwsze treningi, a w sezonie 2000/01 otrzymał pierwsze powołanie do najwyższej kadry Niemiec – na Puchar Świata.

Kolejne sezony to stopniowy rozwój biathlonisty. Stał się zawodnikiem solidnym, pewnym punktem sztafety, która od zawsze przynosiła Niemcom medalowe żniwo podczas imprez mistrzowskich. W roku 2004 Greis był pasującym elementem niemieckiej układanki, która wywalczyła złoto podczas biathlonowych Mistrzostw Świata w rodzimym Oberhofie. Sezon 2004/05 przyniósł Greisowi pierwszą indywidualną wiktorię w PŚ, drugie miejsce w biegu indywidualnym podczas Mistrzostw Świata i Małą Kryształową Kulę w tej specjalności. Zawodnik nie wyróżniał się wyjątkowo licznymi zwycięstwami w porównaniu z legendami tego sportu (odniósł ich 11), a dobre wyniki w klasyfikacjach generalnych zawdzięczał stabilnej formie.

Igrzyska Olimpijskie 2006 zapewne do dziś śnią się Greisowi – w pozytywnym sensie tego wyrażenia. W Turynie zdobył on aż trzy złote medale – w biegu indywidualnym, sztafecie i biegu za startu wspólnego. To podczas ostatniego z wymienionych biegów po zaciętej walce wyprzedził Tomasza Sikorę. Sezon 2006/2007 Greis zakończył z jedyną w karierze Dużą Kryształową Kulą. Przyzwoitą formę utrzymywał do końca sezonu 2010/11, a w roku 2012 ogłosił zakończenie sportowej kariery.

Michael Greis nie od razu zajął się trenerką. Odbył studia menedżerskie w Ansbach i zajął się współpracą komentatorską z niemieckim oddziałem popularnej telewizji sportowej. Do pracy szkoleniowej, początkowo z młodzieżą, przekonano go w szwajcarskim Lenzerheide. Rok temu został natomiast nominowany na szkoleniowca amerykańskich biathlonistów. Pod jego ręką znacząco rozwinął się choćby Sean Doherty, potrafiący regularnie punktować – sezon 2018/2019 ukończył na najlepszym w karierze, 25. miejscu w klasyfikacji generalnej PŚ. Jak polskie zawodniczki zareagują na zmianę trenera? Przekonamy się już niebawem!

źródło: informacje własne

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.