Marit Bjoergen: Nie mam nic do stracenia

fot. sport.dziennik.pl

fot. sport.dziennik.pl
fot. sport.dziennik.pl

Marit Bjoergen w niedzielnym biegu na 10 kilometrów stylem klasycznym w estońskiej Otepaeae udowodniła, że jest w bardzo dobrej formie przed rozpoczynającymi się w tym tygodniu mistrzostwami świata. Norweżka w rozmowie z agencją NTB przyznała, że jest dobrze przygotowana do zawodów w Lahti.

Marit Bjoergen w sezonie 2016/2017 powróciła po rocznej przerwie do rywalizacji w Pucharze Świata. Norweska biegaczka od pierwszych zawodów prezentowała wysoką formę, zwłaszcza w biegach dystansowych, wygrywając czterokrotnie. Nic dziwnego, że 36-latka właśnie w biegach na dłuższym dystansie upatruje swoich szans na medal mistrzostw świata w Lahti. Bjoergen przed inauguracją czempionatu globu pokazała prawdziwą moc i wygrała niedzielną rywalizację na 10 kilometrów stylem klasycznym z bardzo dużą przewagą. – Jestem świetnie przygotowana do mistrzostw świata w Lahti. Swoją dyspozycję oceniam na 9 w dziesięciopunktowej skali. Pozostało mi tylko doszlifowanie detali – powiedziała Norweżka.

Bjoergen zaimponowała formą, ale w rozmowie z norweskimi mediami stwierdziła, że po prostu pobiegła swoje i liczyła na odpowiedź rywalek. – Narzuciłam bardzo szybkie tempo i czekałam na to, jak odpowiedzą moje rywalki – mówiła Norweżka. 36-letnia biegaczka potwierdziła również, że w Lahti wystartuje w pięciu konkurencjach, odpuszczając jedynie sprint drużynowy. – Na dwóch dystansach bronię tytułu, więc nie musiałam walczyć o miejsce w stawce. Teraz po prostu postaram się to wykorzystać, bo nie mam nic do stracenia – dodaje Bjoergen.

Źródło: Przegląd Sportowy

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.