Mario Seidl wraca do rywalizacji

fot.: GEPA pictures/ Harald Steiner

Puchar Świata w kombinacji norweskiej już za pasem, tymczasem dobre wieści płyną z Austrii. Po przerwie, która trwała cały miniony sezon, pierwsze skoki w Bischofschofen oddał czołowy reprezentant tego kraju – Mario Seidl. Austriak planuje pojawić się już podczas inauguracji sezonu w Ruce.

fot.: GEPA pictures/ Harald Steiner

Szósty zawodnik sezonu 2018/19, mający w kolekcji dwa brązowe medale MŚ i jeden brązowy ZIO w drużynie miał stracony cały sezon 2019/20. Teraz po długiej walce wraca na skocznie po kontuzji. Najpierw skakał na małych skoczniach w Pongauer – próby wypadły na tyle pomyślnie, że postanowił spróbować sił w Bischofschofen.

Seidl tak skomentował swoje próby. – Pierwsze skoki były naprawdę fajne. Z technicznego punktu widzenia wszystko wykonałem dobrze. Po skokach na mniejszych skoczniach pierwsze skoki na dużej skoczni na mojej macierzystej skoczni Bischofshofen były kolejnym celem pośrednim – powiedział austriackim mediom Seidl.

– Oczywiście na początku byłem trochę zdenerwowany, ponieważ nadal brak mi pewności siebie, by skoczyć daleko. Muszę znowu wyczuć swoje skoki. Kontuzję odniosłem rok temu, ale zostawiłem sobie dużo czasu, na trening skoków. Teraz mam idealnie przygotowane mięśnie i wyeliminowałem asymetrie, na czym mi szczególnie zależało – dodał Austriak.

Seidl dołączy do ekipy na wspólnym obozie szkoleniowym w przyszłym tygodniu. – Nie mogę się doczekać treningu w zespole. Niecierpliwię się prawie, jak małe dziecko. Wspólny trening jest bardziej efektywny. Nie zaniedbuje się też zabawy, co też jest ważne. Naprawdę tęskniłem za śmiesznymi rozmowami i wymianą poglądów z kolegami z drużyny – przyznał zawodnik. Austriak jest pełen optymizmu, co zdaje się też potwierdzać trener Christoph Eugen. Eugen przyznał, iż jak wszystko będzie dalej szło zgodnie z planem Seidl wystąpi już w Ruce na inauguracji sezonu.

źródło: oesv.at

%d bloggers like this: