Maciej Maciusiak o Horngacherze: „Jest znacznie lepsza współpraca” [wywiad]

wojciechtopormaciejmaciusiakMaciej Maciusiak po minionym sezonie przestał być trenerem kadry B i został szkoleniowcem juniorów. Nie narzekał na zmiany i zabrał się do pracy. Jak nam powiedział, teraz jest bardzo ciekawie. – Cały sztab chce wprowadzić chłopaków na wyższy poziom — mówił Maciusiak. O pracy na innych zasadach, nowym trenerze i braku młodych do skakania, rozmawiał Mateusz Król.

MK: Jak zdrowie Panie trenerze?

MM: Ogólnie wszystko na razie dobrze. Przygotowania odbywają się bez problemów, nie ma kontuzji. Także wszystko w porządku.

MK: Przygotowania do sezonu zimowego przebiegają tak, jak sobie zaplanowaliście?

MM: Można powiedzieć, że w 99% realizujemy to, co sobie założyliśmy na początku. Startujemy w tych zawodach, jakie zaplanowaliśmy. Mamy teraz przed sobą trochę ciężki okres, bo praktycznie cały wrzesień startujemy, na początku października także. Jesteśmy w mocnym treningu cały czas, więc na obozach staramy się jak najwięcej odpocząć.

MK: Mocny trening trwa cały rok, czy za chwilę, tuż przed zimą, ulegnie on trochę poluźnieniu?

MM: Obciążenia później stopniowo się zmniejsza, ale na ogół trening trwa. Wyniki pokazują, że zawodnik całkowicie wypoczęty, nie jest do końca w stu procentach sprawny. Zatem cały czas musi być w treningu motorycznym, żeby parametry były zachowane.

MK: Jest wśród naszej młodzieży zawodnik, który wyróżnia się szczególnie?

MM: Z tymi młodymi jest dość ciekawie. Są takie dni, że idziemy na skocznię i często na każdym treningu ktoś inny jest najlepszy. To jest może czasem śmieszne, ale grupa bardzo nieprzewidywalna. Każdego jednak stać na dobre skakanie. Dyspozycja dnia ma jednak spory wpływ na ich skoki.

MK: Adam Małysz na początku roku głośno mówił o tym, że mało młodych pozostaje w sporcie profesjonalnym po zakończeniu szkoły. Odczuwacie ten problem?

MM: Oczywiście, że tak. Nie mamy w naszym kraju juniorów z rocznika ’97. Jest jeden Łukasz Bukowski, który po raz pierwszy jest w kadrze. Są młodzi skoczkowie, ale jest pewien przeskok. Myślę, że to jednak nie jest tylko problem w skokach narciarski, a w większości dyscyplin. W skokach młodych jest niestety coraz mniej. Obserwujemy i pracujemy z grupą TZN w Zakopanem oraz SMS w Szczyrku i widzimy, że juniorów nie ma zbyt wielu.

MK: Gdzie jest taka zasadnicza różnica między pracą z juniorami a tą, którą wykonywał Pan z kadrą B przez ostatnie lata?

MM: Różnica oczywiście jest. Każdego dnia, tygodnia jest jakiś postęp. Idziemy do przodu. Nie ma jakiegoś cofania się. Dyspozycja i praca całego sztabu szkoleniowego to, czego uczymy zawodników, to cały czas coś nowego dla nich. I to jest właśnie ciekawe.

MK: Zawsze mówił Pan, pracując z kadrą B, że celem jest startowanie w Pucharach Świata. Jaki zatem cel teraz przed kadrą C?

MM: Celem są oczywiście mistrzostwa świata juniorów. Jednak to nie wszystko. Cały sztab chce wprowadzić chłopaków na wyższy poziom. Zdajemy sobie sprawę, że to są jeszcze bardzo młodzi zawodnicy. Niektórzy jeszcze przez dwa-trzy lata będą w wieku juniorskim. I takich zawodników chcemy prowadzić profesjonalnie, żeby w przyszłości mogli odnosić sukcesy. Na pewno te cele są teraz inne niż przy pracy z kadrą B. Chcemy zrealizować założoną pracę i mieć właśnie z tego satysfakcję, że daliśmy od siebie wszystko młodym, aby mogli odnosić sukcesy.

MK: Trudno było się przestawić na nowe zasady po zatrudnieniu Stefana Horngachera?

MM: Absolutnie nie. Przebywamy teraz w Hinterzerten, cały czas jesteśmy w kontakcie. Stefan był na jednym treningu tutaj. Będzie teraz także na zawodach. Z przestawieniem się nie było ciężko. Jest znacznie lepsza współpraca, łatwiej z załatwieniem sprzętu. Horngacher jest bardzo chętny do pomocy i to mi się bardzo podoba. Czasem sobie coś powiemy i wyjaśnimy i wszystko jest w porządku. A nie do końca tak było wcześniej.

MK: W takim razie pozostaje tylko życzyć Wam powodzenia.

MM: Nie dziękujemy.

Dziękuję za rozmowę.

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.