Maciej Kot: “Trzeba zrobić znowu krok wstecz”!

kotWczorajszy zwycięzca kwalifikacji do konkursu PŚ w Wiśle Maciej Kot zajął dopiero 42 miejsce. Skoczył tylko 112,5 m. Oczekiwania kibiców jak i zawodnika były zdecydowanie większe. Sam skoczek nie krył dużego rozczarowania.

O swoim wyniku uzyskanym podczas konkursu, powiedział – Skok konkursowy był totalnie zepsuty. Zrobiłem jeden błąd, który rozpoczął lawinę kolejnych. Straciłem równowagę w pozycji dojazdowej przed progiem. To po prostu nie pozwoliło mi nic z tym skokiem zrobić. Ewidentnie mój błąd. Nie pojawił się pierwszy raz, bo pojawiał się na Mistrzostwach Polski w drugiej serii i Pucharze Kontynentalnym w pierwszy dzień. Także ten błąd gdzieś mnie troszkę prześladuje i jest mi bardzo przykro z tego powodu.

Zawodnik ocenił warunki panujące na skoczni – Były lepsze niż się spodziewałem, bo prognozy były różne i nieciekawe. Rano na treningu było bardzo fajnie. W kwalifikacjach zaczęło trochę kręcić wiatrem, jednak było to w ramach bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Chociaż było paru zawodników, którzy mieli pecha i nie dostali się do konkursu. Pierwsza seria była zadziwiająco spokojna pod względem wiatru. Oczywiście czasami wiało mocniej z tyłu, a czasami z przodu. Oczywiście było to w dopuszczalnych granicach. Teraz jak widać (2. seria) troszkę się ten wiatr zmógł, ale myślę że można było przeprowadzić drugą serie. Tylko nie wiem, czy było sens ryzykować.

Zapytany o nastawienie przed zawodami w Zakopanem odpowiedział – Nastawienie musi być pozytywne. Wiadomo w tej chwili jest mi ciężko pozytywnie się nastawić. Myślę, że to wszystko muszę przetrawić i przemyśleć. Jutro jest kolejny nowy dzień, Trzeba znowu zrobić krok wstecz, to co było przed kwalifikacjami i dalej tak skakać. Potrzebuje więcej tych dobrych skoków, a nie takich jak w konkursie.

A co nasz zawodnik sądzi o dopingu ze strony polskich kibiców – Oczywiście że pomaga. In więcej kibiców tym lepiej. Wiadomo wiąże się to z jakąś presją z dodatkowymi emocjami, ale sztuką jest przełożenie tego na pozytywne emocje. Nie na taki negatywny stres, tylko pozytywne podekscytowanie. To czasami dodaje “kopa”. To jest jakby indywidualna sprawa danego zawodnika, jak on to wykorzysta. Ja osobiście bardzo lubię, jak na trybunach jest pełno ludzi, ale oczywiście potrzeba do tego dobre skoki, które trzeba oddawać na zawodach, oraz na treningach. Żeby złapać tą pewność siebie, która jest niezbędna właśnie w sytuacji zawodów – Zakończył Maciej Kot.

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.