Maciej Kot po Mistrzostwach Polski: Koniec sezonu to ulga

DSCN1427-CopyMistrzostwa Polski w skokach narciarskich w Zakopanem definitywnie zakończyły zimowy sezon dla naszych zawodników. W zawodach dobrze spisali się bracia Kot, Kuba zajął 4. a Maciek 6. miejsca. Obaj odpowiedzieli nam na kilka pytań.

Miniony sezon dla Macieja był bardzo trudny. Sam mówi, że cieszy się z końca zimy. – Mistrzostwa Polski były mi trochę nie na rękę, bo wolałbym szybciej zakończyć sezon – przyznał Maciek. – Miałem dwa tygodnie bez startu i na siłę musiałem podtrzymywać taką aktywność. Zawodnik cieszył się jednak, że te zawody doszły do skutku. – Dobrze, że można tutaj poskakać, ale potem już koniec sezonu, czyli ulga – przyznał. Skoczek jasno podkreślił, że ten sezon był dużo gorszy od poprzedniego. – Poprzednia zima wyznaczyła mi jakieś minimum, które chciałem poprawić – tłumaczył Kot. – Było katastrofalnie, ale już wszystko przeanalizowałem i nie chcę patrzeć wstecz. Szósty zawodnik konkursu przyznał, że ciężko wskazać jedną przyczynę słabego sezonu, ale na pewno utrwalanie złych skoków latem i słaba mentalność zimą, to główne czynniki. – Całą zimę szukałem pomysłu na skoki, ale się nie udało – mówił. Po sezonie czas na szkołę. – Planuję jak najszybciej obronić tytuł magistra w tym roku – wyznaczył sobie cel. Oceniając zawody stwierdził, że bardzo się cieszy z przegranej z bratem. – To najlepsza wiadomość dzisiejszego dnia – zakończył.

Pełny wywiad wideo

Radości po swoich skokach nie krył starszy brat Macieja – Jakub, który wywalczył we wtorek 4. miejsce. To była ogromna niespodzianka tych zawodów. – Udane zakończenie przeciętnego sezonu – przyznał Kuba. – Trochę mi podwiało, ale cieszę się, że potrafiłem to wykorzystać. Sam określił, że te skoki nie były jeszcze idealne, ale jest zadowolony, ponieważ przed skokiem bardzo się denerwował. Skoczek planuje zrobić przerwę od skoków. – Miałem lecieć do USA, ale nie wyszło – opowiadał Kot. – Rozglądam się za ofertami pracy. Mam 26 lat i czas myśleć poważnie, bo z tych skoków nie wyżyję. To nie jest tak, że Jakub całkowicie żegna się ze skocznią. – Treningi nie uciekną, mogę trenować od czasu do czasu. Jestem ukształtowanym zawodnikiem, mam zasób sił i trzeba to tylko przekładać na skoczni – tłumaczył. Koledzy z Czech zgotowali Kubie w trakcie jednego konkursu LOTOS Cup mały benefis. – Wytłumaczyłem im moją sytuację, a oni zrobili mi ciekawy benefis – z uśmiechem mówił czwarty zawodnik MP. – Motywacji mi nie brakuje, bo trenuje cały czas – dodał.

Pełny wywiad wideo

Źródło: Informacja własna

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.