Maciej Kot: Nie było wzlotów i upadków

Maciej Kot Szczyrk 2015W sobotę (10 Października 2015) na skoczni w Szczyrku (HS-106) odbył się konkurs o drużynowe mistrzostwo Polski. Zwycięzcą zawodów został AZS Zakopane, którego reprezentantem jest Maciej Kot. Po dekoracji najlepszych drużyn udało się porozmawiać ze srebrnym medalistą indywidualnego konkursu mistrzostw Polski. Dodatkowo naszym rozmówcą był najlepszy zawodnik tego lata z poza kadry, czyli 23-letni Artur Kukuła.

Maciej Kot:

Pierwszym pytaniem, które zadaliśmy drużynowemu mistrzowi Polski było ocena jego występu w sobotnim konkursie – Występ dobry. Niestety nie wszystkie skoki były udane, oraz równe. Dwa medale cieszą, bo blacha jest blacha. Fajnie, że udało się wygrać na koniec sezonu w konkursie drużynowym z moimi kolegami. Szkoda mi drugiego skoku (96 m). Ten pierwszy skok (107 m) był bardzo dobry.

Jak zawodnik ocenia zdobycie srebrnego medalu podczas piątkowego indywidualnego konkursu Mistrzostw Polski? – Dwa dobre skoki. Mało zabrakło do zwycięstwa. Jeszcze będzie okazja do rewanżu.

Ocena minionego sezonu letniego przez Macieja Kota? – Przede wszystkim letni sezon był równy, co mnie cieszy. Nie było wzlotów i upadków. Ta forma była stabilna, wręcz wzrastała pod koniec. Chciałbym to tak dalej utrzymać do zimy.

Na zakończenie zapytaliśmy czego skoczek oczekuje od siebie w sezonie zimowym? – Tego samego co w lecie. Dalej wykonywać dobrą robotę, oraz żeby forma wzrastała. – Zakończył 24-letni skoczek Kadry B.

Artur Kukuła jest skoczniem, który w minionym sezonie letnim osiągał dobre wyniki. Podczas zawodów FIS Cup dwukrotnie stanął na najniższym stopniu podium. Na letnich mistrzostwach polski zajął 14. miejsce. W sobotnim konkursie drużynowym (10 Października 2015) według nieoficjalnych wyników indywidualnych zajął 7. miejsce.

Artur Kukuła:

23-letni Zawodnik klubu WSS Wisła powiedział, że liczył na zwycięstwo swojej drużyny. Jak mówi – Niestety, nie udało się. Nie ma co narzekać. Jest podium. Do zimy mam nad czym pracować. Zimą może będzie lepiej.

Jak skoczek ocenił swoje skoki oddane podczas konkursu – Pierwszy skok (98 m) trochę gorszy. Odbicie było skierowane za bardzo do góry. Drugi skok (99,5 m) był w porządku. Myślę, że dziś zrobiłem swoje. Nie mam sobie nic do zarzucenia.

Artur Kukuła został zapytany o to czy jest zadowolony z występu w indywidualnym konkursie letnich mistrzostw polski – Niby tak, niby nie. Jest taki niedosyt. Jednak te skoki mogłyby być lepsze. Liczyłem na miejsce w czołowej dziesiątce. Nie udało się.

Czy sportowiec jest ogólnie zadowolony z minionego sezonu letniego – Tak. Powolutku wszystko idzie do przodu. Forma rośnie, wiec myślę, że mogę być zadowolony. Nawet z trochę zepsutymi skokami, te miejsca są w porządku. Na pewno mogę być usatysfakcjonowany.

Niecałe 2 miesiące pozostały do sezonu zimowego. Jakie plany przygotowawcze ma 23-letni skoczek. – Na pewno trzeba się fizyczne przygotowywać. Będziemy również trenować na skoczni dopóki będzie jeszcze otwarta. Nawet jak większe skocznie będą zamknięte to trener powiedział, że możemy zejść na mniejsze obiekty po to, żeby nie było przerw treningowych przed zimą.

Czy skoczek będzie trenował na skoczniach zagranicznych? – Z tym może być problem. Niestety, w klubie nie mamy takich środków na takie wyjazdy. Myślę, że  będziemy cały czas trenować w kraju.

Na koniec rozmowy zapytaliśmy się zawodnika o cele na najbliższy sezon zimowy? – Głównym celem są dobre skoki. Na pewno jakieś wyjazdy na Puchar Kontynentalny. Dobre miejsca, oraz punkty to cel minimum, żeby iść cały czas do przodu. Niestety, nie stać, aby łapać się wyjazdy zagraniczne. – zakończył Artur Kukuła.

Maciej Kot po konkursie drużynowym na MP w Szczyrku

Artur Kukuła po mistrzostwach Polski w Szczyrku

Ze Szczyrku dla Sportsinwinter.pl                                                                                                                                                       Franciszek Damboń

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.