M.Kot: “Trzy razy brałem udział w ceremoni, ale teraz w końcu wychodzę na podium i to na najwyższy stopień.”

fot. Franciszek Damboń / Sportsinwinter.pl

fot. Franciszek Damboń / Sportsinwinter.pl

Za nami ostatnie zawody w skokach narciarski podczas Mistrzostw Świata w Lahti. Polacy w końcu zdobyli upragniony złoty medal. Maciej Kot powiedział o warunkach i uczuciach towarzyszących mu.

Co Maciej Kot może powiedzieć o warunkach? – Warunki w tym ostatnim skoku były słabsze i wiatr w plecy nie pomógł.W ostatnim konkursie warunki mogłyby być lepsze, abym postawił taką kropkę nad i, a tak ta radość nie była tak wielka, jak mogła być, bo dążymy do perfekcyjności.

Jakie uczucia towarzyszyły naszemu reprezentantowi podczas konkursów. – Napięcie było, z konkursu na konkurs było coraz większe, gdyż wszyscy mówili, że Polacy nie mogą, tylko muszą wygrać, ale myślę, że poradziłem sobie z tym w dobry sposób. Powiedziałem sobie, ze wygramy, a nie tylko możemy wygrać. Słowa zostały przelane na czyny.

Maciej Kot wiedział, że medal nie był pewien podczas ostatnich skoków zawodników. – Uczucia po ostatnim skoku Kamila, to była zdecydowanie wielka radość. Mogliśmy stracić medal, nie przez skok Kamila, ale przez wiatr. Wierzyłem w niego, to on postawił tą kropkę na i.

Jeżeli chodzi o zdobycie medalu, to nasz zawodnik cieszy się, iż w końcu podczas ceremonii medalowej stanie na podium – W końcu wychodzę na tą scenę, do trzech razy sztuka. Trzy razy brałem udział w ceremoni, ale teraz w końcu wychodzę na podium i to na najwyższy stopień – powiedział. – Myślę, że to życiowy sukces dla większości z nas, może nie dla Kamila, ale to jedyny złoty medal w drużynie dla wszystkich – dodał.

Z Lahti dla sportsinwinter.pl

Mateusz Król

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.