Loty nie dla kobiet. Kwietniowa decyzja podtrzymana

Mimo jasnych deklaracji chęci do latania części zawodniczek, Międzynarodowa Federacja Narciarska podtrzymała decyzję, którą podjęła w kwietniu. Kobiety nie będą rywalizować na skoczni do lotów narciarskich. Panie na swoją szansę muszą jeszcze poczekać. 

Kwietniowa decyzja Międzynarodowej Federacji Narciarskiej wywołała sporo zamieszanie w środowisku skoków narciarskich. Największy sprzeciw wyraziły same zawodniczki, część z nich zdecydowała się na akcję w mediach społecznościowych, gdzie na filmiku deklarowała chęć do latania. Głos w sprawie zabrała również Sara Hendrickson, która niedawno zakończyła karierę.

Decyzja w sprawie lotów pań miała zostać ponownie rozpatrzona, jednak ostatecznie pozostaje niezmienna. Panie nie będą latały. Swojego rozczarowania nie kryje Maren Lundby, która mocno zaangażowała się w sprawę. – Miałam nadzieję, ale decyzja była zgodna z oczekiwaniami – powiedziała. – Szkoda i smutek dla sportu. Myślę, że mamy bardzo duży potencjał, który moglibyśmy wykorzystać – dodała.

Swoje zdanie na temat decyzji wyraził też  Clas Brede Bråthen – Tak naprawdę nigdy nie było żadnej debaty na ten temat – powiedział. Podkreślił tym samym, że brakuje rozmowy pomiędzy osobami decydującymi i samym środowiskiem skoków. – Nie było odpowiednich okoliczności na takie rozmowy teraz. Nie przyniosły by innego rezultatu niż w kwietniu – dodał.

Podczas zbliżającego się sezonu 2021/2022 kobiety będą rywalizowały w zawodach na skoczni w Willingen, największej dużej skoczni. Wyniki tych zawodów mogą okazać się jednym z powodów do dalszej dyskusji o dopuszczeniu pań do lotów narciarskich.

Maren Lundby już wcześniej wspomniała, że być może zdecyduje się być przedskoczkiem podczas mistrzostw świata w lotach w Vikersund. – Tak, myślę o byciu przedskoczkiem. Ale na nic jeszcze się nie zdecydowałem. – wyjaśniła.

Źródło: dagbladet.no/vg.no