LMŚ: Drugie srebro Kingi Mitoraj w Otepaa, dobre występy Polaków

fot. eurosport.onet.pl

fot. eurosport.onet.pl
fot. eurosport.onet.pl

W niedzielę odbyły się ostatnie biegi letnich mistrzostw świata w biathlonie na nartorolkach. W estońskiej Otepaa drugi medal wywalczyła juniorka Kinga Mitoraj, ale dobre występy zanotowali także inni Polacy startujący tego dnia.

Jako pierwsze na trasie w Otepaa pojawiły się juniorki, które rywalizowały w biegu na dochodzenie. Kinga Mitoraj powtórzyła swój sukces z sobotniego sprintu i pomimo fatalnego strzelania (siedem rund karnych) udało jej się wywalczyć wicemistrzostwo świata ze stratą niespełna dwóch minut. Reprezentantka Polski przegrała tylko z Rosjanką Natalia Gerbułową. Świetny rezultat osiągnęła także Kamila Żuk (+3:13,1 sek), która przesunęła się z trzeciej dziesiątki na piąte miejsce. 18-letnia biathlonistka na mecie pojawiła się jako czwarta, ale do jej czasu dodano trzydzieści sekund kary za minimalny falstart.

Polscy juniorzy także zaprezentowali się więcej niż przyzwoicie w swoim ostatnim starcie na mistrzostwach świata. Podium było co prawda poza zasięgiem, ale Rafałowi Penarowi udało się awansować z 23. lokaty po sprincie na siódme miejsce na mecie (+2:31.3 sek). Nieco gorzej poszło Mateuszowi Janikowi, który skończył zawody w połowie drugiej dziesiątki. Walka o medale rozstrzygnęła się pomiędzy Ukraińcami i Czechami. Tym razem ze zwycięstwa mogli się cieszyć ci pierwsi, a konkretnie Anton Myhda.

W rywalizacji seniorek nie było mocnych na Kaisę Makarainen. Finka dosłownie zdeklasowała konkurencję i od pierwszego strzelania była już poza zasięgiem rywalek. Dwukrotna zdobywczyni Pucharu Świata do bardzo dobrego biegu dołożyła precyzję na strzelnicy i drugą na mecie Ołenę Pidhruszną wyprzedziła o ponad dwie minuty (+2:10,0 sek). Na najniższym stopniu podium dość niespodziewanie stanęła Anna Frolina reprezentująca Koreę Południową (+2:29,5 sek). Trochę szczęścia zabrakło za to Magdalenie Gwizdoń (+ 2:42,8 sek) i Monice Hojnisz (+2:44,3 sek). Polki dość często myliły się na strzelnicy, odpowiednio pięć i trzy pudła, co uniemożliwiło im walkę o medale. Ostatecznie Biało-Czerwone uplasowały się na lokatach czwartej i piątej.

W ostatniej konkurencji seniorów mieliśmy jednego reprezentanta. Grzegorz Guzik w sprincie zajął 32. lokatę i nie udało mu się jej poprawić na trasie niedzielnego biegu na dochodzenie. Polak aż siedmiokrotnie mylił się na strzelnicy i nie był w stanie dogonić lepiej dysponowanych tego dnia rywali. Złoty medal, po raz trzeci na mistrzostwach świata w Otepaa, wywalczył Słowak Martin Otcenas, który wyprzedził Sergieja Kliaczina (+28,1 sek). Brązowy medal wywalczył Oleksandr Żyrnyj z Ukrainy (+48,6 sek).

Źródło: biathlon.pl

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.