LGP w Hakubie: Faktów kilka

fot. berkutschi.com
fot. berkutschi.com

Jesteśmy już na tym etapie Letniej Grand Prix, kiedy to skoczkowie zaczynają rozdzielać się na tych, którzy startują i tych, którzy trenują poza konkursami. Zazwyczaj dzieje się to właśnie wtedy, kiedy trzeba lecieć na zawody do Hakuby – miasta, które LGP gości od 1998 roku. Japończycy mieli wówczas wielkich skoczków – Haradę i Funakiego. Obaj podzielili między siebie wiktorie w dwóch konkursach. Ten pierwszy zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej i na własnej ziemi mógł odebrać upragnione trofeum. Dominację Japonii potwierdziło drugie miejsce Kazuyoshi Funakiego.

Rok później w Hakubie odbyły się dwa konkursy, ale jeden z nich był drużynowy. Indywidualnie najlepszy okazał się Sven Hannawald, a w drużynie moc pokazali gospodarze. Polska na sukces swojego skoczka czekała do 2001 roku, kiedy Adam Małysz uplasował się na drugim miejscu (za Stefanem Horngacherem). Po tym roku nastąpiła przerwa w organizacji LGP w Hakubie. Zawody tej rangi powróciły na skocznię Olimpijską w 2004 roku, kiedy to pierwszy konkurs należał do Daniela Forfganga, a drugi do Martina Höllwartha (trzeci była “Orzeł z Wisły”). Od tego czasu Letnia Gran Prix gości w Hakubie rokrocznie. Polakom udało się zdominować do tej pory właściwie jedne zawody. W 2010 roku zarówno w pierwszym, jak i w drugim konkursie dwóch naszych skoczków gościło na podium. Najpierw wygrał Daiki Ito przed Dawidem Kubackim i Kamilem Stochem, a dzień później nasz aktualny Mistrz Olimpijski -pokonał Dawida i Fumihisa Yumoto. W 2011 roku dwukrotnie na drugim stopniu podium gościł Piotr Żyła. Polak stający na podium w Hakubie stał się niemal tradycją, ponieważ rok później Dawida Kubacki uplasował się na trzecim stopniu podium w drugim dniu zawodów. W ubiegłorocznej edycji biało-czerwoni znów pokazali moc w tej japońskiej miejscowości. Krzysztof Biegun wygrał przed czterokrotnym Mistrzem Olimpijskim – Simonem Ammanem i Čestmírem Kožíšekiem. Następnego dnia na najniższym stopniu podium był Jan Ziobro.

Historia pokazuje, że Polacy w ostatnich latach radzili sobie w Hakubie wyśmienicie. Nasza kadra, nieco zmieniona względem początków tegorocznej LGP, jest już na miejscu. Mamy nadzieję, że w tym roku znowu będziemy mieli co świętować. Trzymajmy kciuki!

Skocznia Olimpijska w liczbach:

Punkt konstrukcyjny: 120 m

Wielkość skoczni (HS): 131 m

Długość rozbiegu: 93,9 m

Nachylenie progu: 11°

Wysokość progu: 3 m

Nachylenie zeskoku: 37,5°

Rok budowy: 1992

Pojemność trybun: 45000

Mateusz Król
Obserwuj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: