Lara Gut po zwycięstwie w Cortinie d’Ampezzo: „Dobrze być z powrotem na szczycie”

fot: fis-ski.com

Weekend w „królowej włoskich Dolomitów” – Cortinie d’Ampezzo dobiegł końca. Dziś alpejski rywalizowały na trasie Olympia delle Tofane w supergigancie. Zwyciężyła Szwajcarka Lara Gut przed Włoszką Johanną Schnarf i Austriaczką Nicole Schmidhofer. Po dzisiejszym triumfie w supergigancie Gut zapowiedziała, iż na Igrzyskach w Pjongczangu zamierza pokazać coś więcej. 

Trzeci dzień zawodów w Cortinie d’Ampezzo za nami. Po dwóch zjazdach przyszedł czas na supergigant, w którym zwyciężyła Lara Gut. Dla Szwajcarki było to pierwsze zwycięstwo po kontuzji doznanej na Mistrzostwach Świata w Sankt Moritz – ostatni triumf odniosła 28 stycznia 2017 roku także w Cortinie d’Ampezzo. Po dzisiejszych zawodach Lara Gut została liderką klasyfikacji supergigantowej.

– Dobrze być z powrotem na szczycie i znów wygrywać w Cortinie. Moje ostatnie zwycięstwo było właśnie tutaj. Przeszłam trudny okres, ale wszystkiego nie rozpamiętuję. W supergigancie zawsze byłam szybka. Jeśli jechałam dobrym torem, to zawsze plasowałam się w czołowej dziesiątce zawodów – powiedziała Lara Gut, dla której dzisiejszy triumf był 24. w karierze oraz 45. podium zawodów Pucharu Świata.

– Wiem co to znaczy jechać na Igrzyska. Po raz pierwszy na Igrzyskach jedzie się po odkrycie czegoś nowego – po doświadczenie, i trzeba sobie powiedzieć, że to tylko wyścig. Na Igrzyskach w Pjongczangu zamierzam pokazać coś więcej – dodała brązowa medalistka olimpijska w zjeździe z Soczi.

Na drugim stopniu podium po ośmiu latach stanęła reprezentantka gospodarzy Johanna Schnarf.

– Kiedy stanęłam po raz pierwszy na podium, nie byłam wśród najsilniejszych. Dawno nie byłam tak blisko takiego świetnego rezultatu. Jestem naprawdę szczęśliwa, ponieważ startowałam przed swoją publicznością, na wspaniałej trasie, gdzie moja rodzina i przyjaciele dopingowali mnie. Już nie mogę się doczekać następnego wyścigu – oznajmiła 33-letnia Włoszka.

Podium uzupełniła Austriaczka Nicole Schmidhofer, która do Gut straciła 0,27 sek.

– Ulżyło mi, że wszystko poszło tak dobrze. Jestem zadowolona ze swojego przejazdu. Pomimo, że jechałam bardzo szybko to do połowy trasy zajmowałam trzecie miejsce. Byłoby dziesięć setnych wolniej, a zajęłabym już siódmą pozycję – powiedziała Schmidhofer.

– W ubiegłym roku tutaj miałam całkowicie nieudaną próbę generalną przed Mistrzostwa Świata, a jednak udało mi się w Sankt Moritz odnieść sukces. Mam nadzieję, że i w tym roku tak będzie – dodała Mistrzyni Świata w supergigancie z Sankt Moritz. – Dokładnie dwa lata temu zerwałam tutaj więzadła krzyżowe, więc cieszę się, że dzisiaj właśnie tutaj udało mi się wskoczyć na podium – zakończyła Austriaczka.

Źródło: krone.at, skiweltcup.tv, skionline.ski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *