Lampič ze Słowenii objawieniem sezonu. Co mówi o sobie? “Nie jestem zwyczajną dziewczyną” [rozmowa]

fot. Patrycja Korczewska

fot. Patrycja Korczewska

Uśmiechnięta, pozytywna, ale w boju zadziorna i walcząca do końca. To Annamarija Lampič, która zachwyciła świat w trwającym sezonie biegów narciarskich. Wygrała tej zimy dwa sprinty, w Dreźnie zajęła drugie miejsce i objęła prowadzenie w klasyfikacji tej konkurencji. Słoweńcy mają powody do radości, a media już porównują ją do legendy tamtejszych biegów – Petry Majdič. Jak odnosi się do tego sama zainteresowana? Co łączy ją z Petterem Northugiem i czy jest zaskoczona swoją postawą tej zimy? Odpowiedzi na te pytania udzieliła nam podczas Pucharu Świata w Dreźnie.

Mateusz Król: Jak Twoje wrażenia po sobotnim sprincie w Dreźnie?

Anamarija Lampič: Jestem nieco wkurzona, bo wydaje mi się, że mogła wygrać dzisiejszy bieg. Byłam jednak nieco zablokowana i nie mogłam pobiec w pełni możliwości. Jednak drugie miejsce też jest dobre, więc jestem szczęśliwa.

W poprzednim sezonie byłaś blisko czołówki, ale teraz jesteś właściwie na szczycie. Spodziewałaś się, że możesz tak wystrzelić z formą?

Jestem zaskoczona tym, co pokazuję. Mój trener w zasadzie również. Nie spodziewaliśmy się aż takiej różnicy w moim bieganiu względem poprzedniego sezonu, ponieważ nie trenowałam jakoś bardzo dużo. Nie wprowadzaliśmy też większych zmian w przygotowaniach. To niesamowite być w tak świetnej formie.

W Dreźnie Lampič rozdzieliła na podium dwie Szwedki. Triumfatorkę Linn Svahn i trzecią w zawodach Maję Dahlqvist / fot. Patrycja Korczewska

W Polsce mówimy o Tobie “nowa Petra Majdič”. Myślisz, że możesz być lepsza od niej?

Nie wiem. Petra jest moją idolką, bardzo ją lubię. Jest tez moją przyjaciółką, często rozmawiamy i zawsze służy dobrą radą. Trudno mi powiedzieć, czy mogę być lepsza. Zobaczymy, co przyniesie czas.

Myślisz już o zdobyciu małej Kryształowej Kuli za sprinty?

Zdaję sobie sprawę z tego, że zostałam teraz liderką klasyfikacji sprinterskiej. Oczywiście, będę walczyła o wygranie. Niczego nie jestem jednak pewna. Sezon jeszcze długi. Mamy przed sobą jeszcze osiem sprintów, także zobaczymy jak to się ułoży. Będę jednak zdecydowanie walczyła.

 

SYTUACJA W KLASYFIKACJACH PŚ W BIEGACH NARCIARSKICH PO ZAWODACH W DREŹNIE

 

Anamarija Lampič wygrała klasyfikację punktową Tour de Ski 2020 / fot. M. Rudzińska

Myślę, że Twoim długofalowym celem są Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym 2023 w Planicy. Mylę się?

Często mówię o tym w Słowenii. Mamy jeszcze sporo czasu do tego i nie chcę na razie o tym myśleć. Może wtedy, jak będzie bliżej, będę mogła powiedzieć więcej. Czeka nas jeszcze długa droga. Chcę koncentrować się na każdym sezonie po kolei i czerpać radość z tego, co robię.

Na kim się wzorujesz? Kim są Twoi idole, prócz wspomnianej wyżej Petry?

Moim największym idolem, kiedy byłam młodsza, był Petter Northug. Kochałam go, jego styl biegania. Jego podejście taktyczne do wyścigów było niesamowite. Oczywiście Petra była taką idolką rodzimą, ale także Marit Bjoergen. To taka trójka moich najlepszych idoli. Chciałabym być chociaż tak dobra, jak jedno z nich.

Muszę zatem zapytać, czy jesteś nieco zwariowana, jak Petter Northug?

Tak. Na pewno nie jestem zwyczajną dziewczyną. Myślę, że lubię robić zwariowane rzeczy. Lubię się po prostu dobrze bawić. Każdy mój wyścig daje mi masę frajdy i jest interesujący.

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.