Ł. Kruczek dla Sportsinwinter.pl: Zaliczyliśmy jedną wpadkę

fot. Agnieszka Majczak / Zimowe spojrzenie na świat - sportsinwinter.pl
fot. Agnieszka Majczak / Zimowe spojrzenie na świat – sportsinwinter.pl

Podczas wczorajszego otwartego treningu polskiej kadry skoczków mieliśmy przyjemność zamienić kilka słów z trenerem Łukaszem Kruczkiem. Postanowiliśmy poprosić go o ocenienie pierwszego dnia zawodów w wykonaniu naszej kadry. – Jeśli chcielibyśmy podsumować całą grupę, to ten dzień był dla nas bardzo udany – mówił trener. – Zawsze pierwsze zawody są trudne, a jeszcze przed własną publicznością, to dodatkowe napięcie. Takie sprawdzenie, w którym miejscu na świecie jesteśmy – dodał.

– Treningi i kwalifikacje pokazały, że wszystko jest pod kontrolą. To jest to, czego oczekujemy na tym etapie przygotowań. – tłumaczył Łukasz Kruczek. – Jeśli chodzi o kwalifikacje, to dla większości były one udane. Zaliczyliśmy jedną większą wpadkę w postaci skoku Kamila. To już utrudnia jemu starty w kolejnych seriach. – powiedział. Trener nawiązał też do nowego systemu rozgrywania zawodów i grup, w jakich znaleźli się Polacy. – W jednej grupie mamy pięciu zawodników, a wychodzi z niej sześciu (przyp. red. grupa składa się z 12 skoczków), więc jest to sytuacja niekorzystna. Powiedzmy jasno, że awans całej piątki będzie trudny. – zauważa Kruczek. – Nie ma mowy o kalkulacjach, do której grupy wskoczyć. Punkty z kwalifikacji przechodzą z zawodnikiem do pierwszej serii, co znaczy, że trzeba po prostu oddawać swoje najlepsze skoki.

Zapytaliśmy trenera również o to, czy forma otwartego treningu jest dla zawodników dodatkowym obciążeniem. – Każda nowa osoba na treningu jest dodatkowym utrudnieniem – odpowiedział. – Natomiast na zawodach też jest dużo kibiców i ta forma pod tym względem jest dodatkową opcją treningu. Postanowiliśmy dowiedzieć się, jakie plany na sezon letni ma kadra A. – Założyliśmy tak jak w ubiegłych latach, czyli startujemy w pierwszych zawodach (Wisła, Einsiedeln i Courchevel). Następnie zawodników wyłączamy i robimy trening motoryczny. – opowiadał Kruczek. – Wystartujemy jeszcze w dwóch ostatnich konkursach, czyli Hinzenbach i Klingenthal – zakończył trener.

Pełny wywiad w formie wideo po tym linkiem.

Źródło: informacja własna

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.