Kulisy pracy nowego trenera biegaczek. “Pogodny, ambitny, pracowity”

fot. archiwum prywatne Karoliny Kukuczki

Kadra narodowa kobiet Martina Bajciciaka i Justyny Kowalczyk jest po obozie w Szczyrbskim Jeziorze. Teraz polskie biegaczki trenować będą w Zakopanem, gdzie wezmą udział w zawodach. Karolina Kukuczka w rozmowie z naszym portalem skomentowała tegoroczne przygotowania. Niespełna osiemnastoletnia zawodniczka powiedziała też m.in. o współpracy z nowym trenerem, roli Justyny Kowalczyk, progresie i celach.

fot. archiwum prywatne Karoliny Kukuczki

Drugi rok z kadrą A

Polskie biegaczki kadry A przygotowują się do nowego sezonu pod okiem Martina Bajciciaka oraz Justyny Kowalczyk. W teamie nowego szkoleniowca i dwukrotnej mistrzyni olimpijskiej znajduje się m.in. Karolina Kukuczka. Siedemnastoletnia zawodniczka w grupie narodowej przygotowuje się drugi rok. Reprezentantka naszego kraju w poprzednim sezonie wystartowała na dwóch głównych imprezach juniorskich. Podczas młodzieżowych igrzysk olimpijskich najlepiej spisała się w biegu na 5 kilometrów techniką klasyczną. Została wtedy sklasyfikowana na dwudziestej pierwszej lokacie. Na mistrzostwach globu juniorów w Oberwiesenthal Karolina stanęła na starcie rywalizacji na 15 km i uplasowała się w połowie piątej dziesiątki.

Najtrudniej na lodowcu

Do nowego sezonu Karolina Kukuczka rozpoczęła przygotowania w Polsce. Potem przyszedł czas na treningi w Austrii oraz na Słowacji. Polska biegaczka urodzona w 2002 r. przyznała dla naszego portalu, który obóz okazał się dotychczas największym wyzwaniem. – Najtrudniejszy dla mnie był ten w Ramsau. Lodowiec, pierwsze treningi na nartach. To było dla mnie bardzo męczące, mimo spokojnych wybiegań. Warunki sprzyjały, słońce grzało, a widoki napędzały do pracy. Bardzo odczuwałam wysokość, ale z dnia na dzień organizm aklimatyzował się i było coraz lepiej – powiedziała. Polka zdradziła też nam, w którym elemencie zrobiła największy postęp od początku przygotowań. – Wydaje mi się, że poprawiłam swoją wydolność. Wszystko przez crossy i marszobiegi, jakie mieliśmy na obozach. Motywacji dodawały mi starsze dziewczyny oraz trenerzy, którym starałam się dotrzymywać kroku. Dzięki temu pokonywałam swoje bariery – rzekła.

Koronawirus nie przeszkodził

Podopieczna Bajciciaka i Kowalczyk opisała także sytuację z przygotowaniami w czasie koronawirusa. Uważa, że wszystko, mimo niedobrej sytuacji epidemicznej i lockdownu, przebiegło pomyślnie. – W czasie pandemii spędziłyśmy czas nie na obozie, a w domu. Dalej jednak trenowałyśmy i podtrzymywałyśmy kondycję. Mieszkam na wsi, więc blisko mam lasy i miejsca, w których nie musiałam się martwić o kontakt z innymi – wytłumaczyła. – Myślę, że bez większych problemów udało się zrealizować plan treningowy. Nie jeździmy tak po różnych krajach jak rok temu, ale dotychczas wszystkie miejsca, w których byliśmy, w 100% spełniały nasze wymagania – dodała.

Udany start Martina Bajciciaka

Ostatnie zakończone zgrupowanie miało miejsce w Szczyrbskim Jeziorze. Kukuczka oceniła przepracowane godziny na Słowacji. – Obóz uważam za bardzo udany. Najbardziej skupiliśmy się na wytrzymałości i sile. Pogoda dopisywała, dzięki czemu zdobyłyśmy najwyższe szczyty w Tatrach. Było to dla mnie niesamowitym przeżyciem – przyznała reprezentantka biało-czerwonych. Polska zawodniczka powiedziała również, jakie ma odczucia po pierwszych miesiącach pracy pod okiem Martina Bajciciaka. – Jestem bardzo zadowolona ze współpracy z trenerem. Jest to człowiek pogodny, a zarazem bardzo ambitny i pracowity. Razem z całym sztabem motywuje nas, dba o nasz zdrowie i wspiera w trudnych momentach – zdradziła naszemu portalowi.

W sztabie słowackiego szkoleniowca jest Justyna Kowalczyk. Mistrzyni olimpijska i świata sprawuje funkcję asystentki trenera głównego od początku przejścia na sportową emeryturę. Druga najmłodsza biegaczka kadry A w skrócie opisała podział obowiązków między Słowakiem, a Polką. – Justyna z trenerem wspólnie analizują i wymyślają plany treningowe. Wspierają nas podczas ciężkiej pracy i dodatkowo motywują – odrzekła. Motywacji dodaje też trenowanie z biegaczkami, które są w kadrze najdłuższej i już zajmowały wysokie lokaty na arenie międzynarodowej. – Trenujemy wszystkie w jednej grupie, dzięki czemu możemy się doskonalić nawzajem i uczyć na błędach – odparła Karolina.

Czas na pierwszy sprawdzian

Na kolejny obóz przygotowawczy biegaczki pozostają w Polsce. Kadrowiczki będą miały też pierwszą tego lata okazję sprawdzić swoją dyspozycję w rywalizacji. – Następny obóz odbędzie się w Zakopanem. Tam mamy wziąć udział w zawodach. Moim celem będzie pokazanie się z jak najlepszej strony. Następnie czeka mnie ogromna praca nad siłą przed zbliżającym się już dużymi krokami sezonem – zakończyła Karolina Kukuczka.

Źródło: informacja własna
%d bloggers like this: