Kubacki wyjaśnia zamieszanie w kadrze. „Po prostu zabraliśmy głos”

Fot. M. Król

Fot. M. Król

Dawid Kubacki zabrał głos w sprawie ostatnich wydarzeń w kadrze polskich skoczków narciarskich. Biało-Czerwony liczy, że wkrótce całe zamieszanie, powstałe na koniec sezonu w Planicy, zostanie zapomniane. Kubacki zaznaczył też, że jest optymistycznie nastawiony do pracy z nowym trenerem.

Fot. M. Król
Fot. M. Król

Zamieszanie zostanie zapomniane?

Po zakończeniu sezonu Dawid Kubacki odniósł się do wypowiedzi swoich i kolegów z kadry, którzy w Planicy otwarcie krytykowali decyzje podejmowane dotychczas przez Polski Związek Narciarski. Polski zawodnik zaznaczył jednak, że pojawiająca się początkowo narracja została stworzona przez dziennikarzy, a intencje skoczków źle zrozumiane. – W Planicy wyraziliśmy swoje zdanie. Media odebrały to tak, jakbyśmy wprowadzali bunt. Tymczasem jako najstarsi skoczkowie po prostu zabraliśmy głos. Nie wymienialiśmy z nazwisk ludzi, którym mamy coś do zarzucenia – komentował Kubacki.

Dwudziesty siódmy zawodnik klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zdradził, że po zakończeniu sezonu nie miał jeszcze czasu na dłuższą rozmowę z przedstawicielami związku. Zaznaczył jednak, że jest to przede wszystkim wina innych obowiązków i braku spotkań po sezonie. Kubacki zaznaczył, że wśród zawodników nie ma żadnych zgrzytów, a w kadrze panuje dobra atmosfera.

Dotychczas zabrakło też rozmowy z Adamem Małyszem, który jako związkowy dyrektor ds. skoków narciarskich był jednym z głównych odpowiedzialnych za wydarzenia w kadrze. – Jeśli chodzi o Adama, nie wiem, czy ma mi za złe to, co mówiłem, ale mam nadzieję, że nie. Ja też nie mam mu niczego za złe. Na razie nie rozmawialiśmy, ale jestem pewny, że przyjdzie na to czas – mówił Kubacki, zaznaczając, że niezbędna jest współpraca i rozwiązywanie sporów. – Wydaje mi się, że całe to zamieszanie rozejdzie się po kościach – zaznaczył optymistycznie.

Pozytywne pierwsze wrażenie

Już w poniedziałek, tydzień po zakończeniu sezonu, polscy skoczkowie spotkali się online ze swoim nowym trenerem, Thomasem Thurnbichlerem. Kubacki zaznacza, że jego pierwsze wrażenia związane z nowym szkoleniowcem są pozytywne. – Widać, że Thomas ma zacięcie do pracy trenerskiej, dużo werwy i motywacji. A to jest bardzo ważne. Mówił, że ma pomysły na to, jak będziemy pracować i co robić, aby nasza forma była wyższa – mówił brązowy medalistka z igrzysk w Pekinie.

Jak wspominał sam zawodnik, aktualnie Biało-Czerwoni mają luźniejszy okres, a w tym czasie trener dopracowuje niezbędne kwestie. Kubacki zaznacza jednak, że na horyzoncie widać już pierwsze wspólne treningi. – Wstępnie planujemy obóz w maju. Nie wiem, czy spotkamy się wcześniej na zgrupowaniu zapoznawczym. Wszystko będzie się klarować w najbliższych dniach. Kolejne spotkanie online z trenerem mamy zaplanowane jeszcze na ten tydzień – zakończył.

Źródło: sportowefakty.wp.pl