Kubacki poza zasięgiem rywali. Thurnbichler: “Zrobił fantastyczną robotę”

Screen: Eurosport

To był słodko-gorzki weekend dla polskich skoków w Titisee-Neustadt. Kapitalnie spisał się bowiem Dawid Kubacki. Kroku nie ustępował mu Piotr Żyła. Na właściwe tory zaczynają wskakiwać również Kamil Stoch oraz Paweł Wąsek. Martwi jednak dyspozycja pozostałych. Jak występ swoich podopiecznych na Hochfirstschanze (HS 142) ocenił Thomas Thurnbichler?

Screen: Eurosport

Skoki Kubackiego? Robią wrażenie!

Nowotarżanin w Badenii – Wirtembergii dominował już od czwartkowych treningów. 32 – latek wygrał wszystkie trzy serie. Następnie najlepszy był również w piątkowych kwalifikacjach. Słabszy skok przytrafił się jednak podczas pierwszej serii zmagań indywidualnych. Mimo świetnego drugiego skoku ostatecznie Kubacki musiał uznać wyższość Anże Laniska. W niedzielę mistrz świata z Seefeld nie dał już jednak rywalom żadnych szans. Wygrał z przewagą aż 25,7 pkt nad słoweńskim oponentem. Uznania wobec postawy swojego topowego zawodnika nie krył trener Thomas Thurnbichler. – Jego skoki i przewaga nad rywalami w niedzielnym konkursie robią wrażenie. Zrobił fantastyczną robotę – przyznał Tyrolczyk.

Starszyzna i młody gniewny też pokazali na co ich stać

Kolejne solidne występy zaliczył również Piotr Żyła. Aktualny mistrz świata z normalnego obiektu w Niemczech był szósty oraz czwarty. W niedzielnych zawodach piątkowe niepowodzenie odbił sobie Kamil Stoch. Skoczek z Zębu był ósmy. Solidnością zaimponował również najmłodszy członek kadry A – Paweł Wąsek. Zajął bowiem czternaste i jedenaste miejsce. – Piotrek cały czas utrzymuje się w gronie najlepszych. Zrealizował dokładnie to, co wypracowaliśmy na treningach i w niedzielę spisał się jeszcze lepiej niż w piątkowych zawodach. Niedzielny występ Kamila był za to prawdziwą odpowiedzią godną mistrza. Z pewnością zyskał dużo pewności siebie dzięki takim skokom. W pełni zasłużona lokata w czołowej dziesiątce. To samo można powiedzieć w przypadku Pawła, który dzięki takiej postawie wiele zyskuje – ocenił 33 – latek.

Pozostali jednak lekko w tyle

Zawiedli za to Aleksander Zniszczoł, Jakub Wolny oraz Tomasz Pilch. Temu pierwszemu udało się co prawda zapunktować w piątek (29. miejsce – przyp. red), jednak w niedzielę nie było powtórki. – Niestety wspomniana trójka nie miała szczęścia do warunków. Ta sytuacja zaburzyła ich pewność siebie, co w połączeniu ze słabszą dyspozycją dało taki, a nie inny efekt. Mam jednak nadzieję, że z czasem będą napierać na pozostałych i zrobią krok do przodu – dodał Thurnbichler.

Polscy skoczkowie pozostają w Niemczech, gdzie trenować będą na Hochfirstschanze (HS 142). Stamtąd udadzą się do Engelbergu na kolejne pucharowe zawody. W tak zwanym “międzyczasie” czeka na ich jednak mnóstwo atrakcji.

źródło: PZN, twitter