Kubacki o jutrzejszej drużynówce: “Dopóki nie skoczy ostatni zawodnik to wszystko jest możliwe”

fot. Sportsinwinter.pl

Tak jak przez ostatnie konkursy w Titisee-Neustadt, tak i w Zakopanem póki co nie ma mocnych na Dawida Kubackiego. Polak pewnie zwyciężył w piątkowych kwalifikacjach na Wielkiej Krokwi.

O ile skoki Dawida Kubackiego są bardzo dobre, kibice martwią się o resztę drużyny. Jutro konkurs drużynowy, w którym oprócz Dawida wystąpią: Piotr Żyła, Kamil Stoch i Jakub Wolny. Czy tą drużynę stać na podium? – Podium jak najbardziej jest możliwe. Dopóki nie skoczy ostatni zawodnik to wszystko tak naprawdę w sporcie jest możliwe. Wiem, że przyjdę jutro tutaj na skocznię i dam z siebie sto procent. Wierzę i graniczy to z pewnością, że reszta drużyny zrobi to samo i po prostu będziemy walczyć. Wiem, że możemy wyjść ze skoczni z uśmiechami na twarzy – mówił tuż po kwalifikacjach Kubacki.

Czy w związku ze słabszą formą części zawodników kadry A, atmosfera w grupie uległa pogorszeniu? Kubacki twierdzi, że nadal skoki sprawiają im przyjemność. – Jeśli chodzi o sytuację u nas w grupie to jest ona spokojna, po prostu cieszymy się skokami. Wiem, że część drużyny ma troszkę słabszy moment ale tak jak w moim przypadku, może się to zmienić w jedną noc. Karty się odwrócą po prostu – dodał z przekonaniem.

Z Zakopanego dla Sportsinwinter.pl
Anna Felska

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: