Krzysztof Biegun skomentował zakończenie kariery: Trudno zrezygnować z czegoś, co robiłem tyle lat

W miniony czwartek, świat skoków narciarskich obiegła informacja o zakończeniu kariery przez Krzysztofa Bieguna, która wywołała nie małe zamieszanie. Z byłym już skoczkiem narciarskim udało się porozmawiać dziennikarzowi Przeglądu Sportowego. Krzysztof Biegun w wywiadzie zdradza powody rozstania się z profesjonalnym sportem, a także zdradza plany na przyszłość. 

O zakończeniu kariery przez Krzysztofa Bieguna, poinformowaliśmy jako pierwsi. Wiadomość tę przekazał nam trener kadry B skoczków – Maciej Maciusiak. – Można powiedzieć, że start Krzysztofa Bieguna podczas Letniego Grand Prix w Hakubie, był ostatnim w profesjonalnej karierze. Po prostu po tych zawodach podjął decyzję o zakończeniu przygody ze sportem – skomentował trener kadry B. Więcej informacji na ten temat można przeczytać pod tym linkiem.

Wczoraj na portalu internetowym Przeglądu Sportowego został opublikowany wywiad z Krzysztofem Biegunem, w którym to poznajemy szczegóły rozstania się skoczka z Gilowic z kadrą. Przyznaje on, że była to trudna decyzja. Jednakże, nie wyklucza powrotu do skoków w innej roli. – Ta decyzja dojrzewała we mnie od dawna. Trudno zrezygnować z czegoś, co robiłem tyle lat, ale czasem trzeba się zmierzyć z faktami. Myślałem, że przeżyję to wszystko jeszcze bardziej, a tymczasem jest naprawdę w porządku – komentuje w rozmowie z Kamilem Wolnickim z Przeglądu Sportowego.

Oprócz powyższych, poznaliśmy również szczegóły pracy Krzysztofa Bieguna. Okazało się, że były zawodnik łączył od pewnego czasu pracę zawodową i treningi. – Tak naprawdę zacząłem pracować w poprzednim roku. Najpierw rozwoziłem pizzę. Nie było to trudna praca. Kiedy wypadłem z kadry zmieniłem robotę. Zacząłem jeździć busami do 3,5 tony po Europie. Wyjeżdżałem na trzy tygodnie i jeździłem z Włoch do Francji i odwrotnie. Dostałem w kość – opowiedział.

W życiu 24 – latka przyszła teraz pora odpoczynku od skoków. Lecz zgodnie z zapowiedziami, Krzysztof Biegun zamierza jeszcze raz zasiąść na belce startowej dla samego siebie. – Przyjdzie moment, kiedy będzie mnie ciągnąć do skoków. Wtedy wezmę narty, wjadę na górę skoczni i ruszę z belki. Jeszcze sobie skoczę, to wiem na pewno. – zakończył.

Cały wywiad można przeczytać: TUTAJ.

Źródło: przegladsportowy.pl

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: