Krystyna Guzik oficjalnie zakończyła karierę

fot. Anna Felska

Po kilku latach nieobecności na biathlonowych trasach Krystyna Guzik wreszcie zabrała głos w sprawie swojej przyszłości w biathlonie. Niestety, potwierdziły się wcześniejsze nieoficjalne doniesienia. Wicemistrzyni świata kończy karierę. Wiadomość taką przekazała w rozmowie z SBC Portal sportowy. 

fot. Anna Felska

Pierwsza polska indywidualna medalistka mistrzostw świata w biathlonie oficjalnie potwierdza, że nie zamierza kontynuować profesjonalnej kariery sportowej. – Na biathlonowych trasach już nie będzie możliwości by mnie zobaczyć. Jedynie w roli trenera – przyznała w rozmowie z SBC Portal Krystyna Guzik. To pierwsza publiczna wypowiedź w tej sprawie jednej z najlepszych polskich biathlonistek w historii.

Kilka miesięcy temu nieoficjalnie Guzik w rozmowie z naszym dziennikarzem przyznała, że to koniec jej kariery. Jednak później nie chciała oficjalnie potwierdzić tej informacji. Obawiała się zbyt dużego zainteresowania ze strony mediów. Wydaje się zatem, że 37-latka musiała być jeszcze nie do końca przekonana.

– Odczuwam satysfakcję z przebiegu mojej kariery. Na koncie mam wiele wspaniałych osiągnięć – podsumowuje wicemistrzyni świata z Novego Mesta. A galeria jej sukcesów jest rzeczywiście imponująca. Prócz wspomnianego medalu MŚ, Guzik sięgnęła tez po brąz mistrzostw Europy w pojedynczej sztafecie mieszanej (w parze startowała z mężem, Grzegorzem Guzikiem). Łącznie czterokrotnie stawała na podium PŚ. Cztery razy reprezentowała Polskę na igrzyskach olimpijskich. Najbliżej medalu była w Turynie, kiedy zajęła 5. miejsce w biegu indywidualnym.

Najlepszym sezonem Krystyny Guzik był ten na przełomie roku 2015/2016. Wówczas sklasyfikowana została na 10. miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Potem udzieliła nam głośnego wywiadu, w którym w ostry sposób wypowiedziała się na temat trenera Adama Kołodziejczyka i działań związku. Potem, chociaż wciąż potrafiła punktować w PŚ, nie wróciła już do najwyższej formy.

Źródło: SBC Portal / Informacja własna

Mateusz Król
Obserwuj