Kot pod wrażeniem atmosfery. “Żałuję, że nie odwdzięczyliśmy się wynikiem”

To nie był udany dzień dla polskich skoczków w Oslo. Nasi zawodnicy mieli sporo pecha do warunków. W drugiej serii problemy Kamila Stocha a w pierwszej źle trafił Maciej Kot. – Nie było szans odlecieć – mówił w rozmowie z Anną Felską dla Sportsinwinter.pl Maciej Kot.

AF: Maciek drugi skok już zdecydowanie lepszy, ale chyba nie powinni puszczać Cię w takich warunkach podczas pierwszej serii. Co o tym myślisz?

MK: Oba skoki były bardzo do siebie podobny. W drugim lepsze warunki i dało się odlecieć. W pierwszym było na prawdę ciężko. W pierwszej chwili pomyślałem, ze sam skok był nie do końca udany, bo to niemożliwe lądować tak blisko. Trener powiedział mi jednak, że wszystko było dobrze i nie miałem szans, żeby odlecieć. Ten skok był lepszy niż w serii próbnej i lepszy niż te wczorajsze. Poszedłem na drugi skok z takim samym nastawieniem, aby walczyć do samego końca. Lepsze warunki i skok bardziej udany. Można było się przesunąć, ale na zasadzie korzystania z pecha innych zawodników. Konkurs trochę loteryjny, ale w ostateczności wygrał najlepszy. Jak się jest w super formie, to warunki można przeskoczyć. Jednak szczęście zawsze jest potrzebne.

AF: Mamy tutaj pecha od wczoraj, jednak kibice trochę to rekompensują. Co Ty powiesz o tej atmosferze?

MK: Atmosfera tutaj jest genialna, jak zwykle. Trochę mi żal, że dzisiaj wynikami nie odwdzięczyliśmy się. Polak na podium byłby taką nagrodą dla kibiców za cały weekend. Bardzo tego chcieliśmy, ale ciężko było to osiągnąć. Kamil dostał podmuch, który wybił go z rytmu. Dobrze, że w ogóle ustał. Czuć, że polscy kibice są z nami na dobre i złe. To jest piękne. Po nieudanym skoku spojrzenie na te barwy poprawia humor.

AF: RAW Air nie zaczął się dla nas najlepiej, ale najważniejszy chyba jest Puchar Świata, prawda?

MK: Tak. Mówiliśmy o tym już przed rozpoczęciem tego turnieju. Puchar Świata na pierwszym miejscu a RAW Air to dodatek. Pojedyncze udane konkursy tutaj dają dobrą pozycję na koniec RAW Air. Wiadomo jednak, że my już nie będziemy zbyt mocni w “generalce”, ale trzeba walczyć do końca. Na przykład na mamucie są duże różnice punktowe. Jednak trzeba pozostawać głównie z myślą o Pucharze Świata. Teraz myślę, że można podejść trochę bardziej taktycznie do kwalifikacji.

Dziękuję za rozmowę.

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.