Koronawirus ułatwi życie oszustom? Kontroli dopingowych mniej o 90%

Pandemia koronawirusa wpłynęła nie tylko na organizację zawodów sportowych, ale także na liczbę kontroli antydopingowych. Z informacji, które przekazała norweska telewizja NRK wynika bowiem, że liczba testów – w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku – spadła w biathlonie o 70%, a u biegaczy i biegaczek narciarskich aż o 90%.

Od momentu wybuchu pandemii koronawirusa świat sportu musiał mierzyć się z różnymi problemami, które dotknęły niemal wszystkich dyscyplin. Odwoływano zawody, a niektóre federacje zmagały się z ogromnymi stratami finansowymi i aby ratować sytuację decydowały się na zwolnienia części pracowników. Koronawirus, co zrozumiałe, wpłynął także na liczbę kontroli antydopingowych, które co prawda nadal przeprowadzano, ale w znacznie mniejszym stopniu niż zazwyczaj.

Potwierdzenie zmniejszenia liczby testów na obecność zakazanych substancji można odnaleźć w norweskich mediach, gdyż tamtejszy nadawca publiczny NRK opublikował dane z narciarstwa klasycznego i biathlonu, które otrzymał od światowych federacji zajmujących się tymi dyscyplinami, czyli FIS-u i IBU. Z informacji tych jasno wynika, że liczba kontroli antydopingowych drastycznie się zmniejszyła.

W marcu i maju ubiegłego roku wśród zawodników startujących w dyscyplinach rozgrywanych pod egidą FIS przeprowadzono 299 testów. W tym samym okresie tego roku kontroli było zaledwie 38. Jest to spadek o prawie 90 procent. Niewiele lepiej sytuacja wygląda w biathlonie, gdzie w 2019 r. w okresie od marca do maja było testowanych 515 sportowców, a w analogicznym okresie 2020 roku odbyło się tylko 146 takich kontroli.

Zmniejszenie liczby testów niepokoi ekspertów od spraw dopingu. Anders Solheim z krajowej organizacji antydopingowej (Antidoping Norge) uważa, że to idealna okazja dla tych, którzy będą chcieli skorzystać z niedozwolonych środków. – Niektóre środki dopingujące mają krótką identyfikowalność, ale długi czas działania. Wyzwanie polega więc na tym, żeby w porę wykryć ich stosowanie, bo takie środki będą miały wpływ na organizm nawet do pół roku po ich zażyciu. Dlatego ważne jest, aby mieć dobry program testów i sprawdzać zawodników z dużym wyprzedzeniem – tłumaczy dyrektor generalny Antidoping Norge.

Źródło: NRK

%d bloggers like this: