Konsternacja Kamila Stocha; trener Doleżal uspokaja: “Inni też tu mają problemy”

Atos International, CC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons

Konkurs olimpijski na skoczni normalnej to już historia. Zawodnicy przenieśli się już na skocznię normalną, gdzie odbyli serie treningowe przed jutrzejszymi kwalifikacjami. Nie do końca zadowolony ze swoich skoków był Kamil Stoch, który nie może zaprzyjaźnić się z większym z obiektów. – To nie są kłopoty, tylko coś, czego nie potrafię rozwiązać w tej chwili. Wiem, gdzie leży problem, wiem, czego mi brakuje, natomiast nie potrafię tego poprawić – powiedział skoczek z Zębu.

Atos International, CC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons

Pierwsze koty za płoty

Po dniu odpoczynku zawodnicy przenieśli się na skocznię dużą (K 125), gdzie od środy rywalizowali w seriach treningowych. Polscy skoczkowie skakali solidnie, ale nie było to oszałamiające próby w ich wykonaniu. Najlepiej z podopiecznych Michala Doleżala spisał się Piotr Żyła, który był trzeci na pierwszym czwartkowym treningu, jednak najrówniejszy poziom trzymali Kamil Stoch – (7,28 i 17 w środę oraz dwukrotnie 18. oraz 10. w czwartek) oraz Dawid Kubacki (27., 5. i 23. w środę oraz 9,23 i 11 w czwartek). Jak dyspozycję polskich skoczków skomentował czeski szkoleniowiec? – Zawodnicy z innych krajów też mają tutaj problemy. Nie powiem, że się męczymy, bo aż tak źle nie jest. Chcemy jednak zajmować wyższe lokaty i atakować – stwierdził w rozmowie z Kamilem Wolnickim z Przeglądu Sportowego oraz Tomaszem Kalembą ze sport.onet.pl.

Trener uspokaja

Po konkursie normalnym, w którym Dawid Kubacki zdobył brązowy medal a w czołowej “10” uplasował się jeszcze szósty Kamil Stoch, wszyscy mamy apetytu na powtórzenie wyniku na większym z obiektów. Co zatem trzeba poprawić w skokach polskich zawodników? -Brakuje stabilności. Ważne, że drgnęło coś w skokach Kamila. W pozycji najazdowej wyglądało to dużo lepiej w ostatnim skoku, ale jeszcze go sporo spóźnił. Wiemy, że u niego jest duża rezerwa i to jest pozytywna informacja. W przypadku Kamila jeszcze dużo metrów leży na dole. W piątek będziemy się starali jeszcze poprawić te skoki – powiedział Doleżal.

Złość mistrza: “Chciałbym, żeby to szło lepiej”

Niedosytu po swoich skokach nie krył również sam Stoch. Pozostaje jednak wierzyć, że do jutrzejszych kwalifikacji próby 34-latka z Zębu będą już dużo lepsze. – Nie chodzi o zadowolenie, bo mimo wszystko cieszę się, że tu jestem i mogę robić to, co kocham. Chciałbym tylko, żeby to szło lepiej. To nie są kłopoty, tylko coś, czego nie potrafię rozwiązać w tej chwili. Wiem, gdzie leży problem, wiem, czego mi brakuje, natomiast nie potrafię tego poprawić. W czwartek skakałem trochę inaczej niż dzień wcześniej, ale efekt jest daleki od tego, czego się spodziewałem – oznajmił trzykrotny złoty medalista olimpijski.

– Myślałem, że to, co wypracuję, da dużo lepszy rezultat, a jednak jest daleko od tego, czego życzyłbym sobie. Cały czas brakuje energii w locie i prędkości przelotowej. Czuję, że jestem za nartami i tracę tę prędkość. Jest coraz trudniej, ale dopóki tu jestem i dopóki mam siłę, nie poddam się, a będę próbował znaleźć coś, co mi pomoże i da efekt, który pozwoli bardziej się cieszyć tymi skokami – mówił Kamil i dodał poważnie: – A tak serio, nie odbiera mi to energii ani motywacji, ale… nie wiem, jak to nazwać. Niby jest fajnie, cieszę się, że jestem, ale brakuje mi tego, co w skokach najlepsze, czyli zabawy w powietrzu  – dodał.

Wąsek czwartym do brydża

Przypomnijmy, że w jutrzejszych kwalifikacjach wystąpi czterech polskich skoczków – Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła oraz Paweł Wąsek, który wygrał wewnętrzną rywalizację ze Stefanem Hulą. – Paweł odnalazł dobre skoki, choć wcześniej trochę go ześwidrowało za progiem. Musimy się temu przyjrzeć. Ten ostatni wyglądał już jednak dobrze za progiem. Obaj wiedzieli, o co walczą i to może ich pospinało. Mam nadzieję, że tak właśnie było, bo gdyby Paweł złapał trochę więcej luzu, to ma on jeszcze dużą rezerwę – skomentował trener Doleżal.

Początek jutrzejszych kwalifikacji zaplanowano na godzinę 12. Wcześniej odbędzie się seria próbna (10:45).

źródło: Przegląd Sportowy/sport.onet.pl