Koniec sezonu dla Romana Koudelki. “Czułem, że nie uniknę operacji”

fot. W. Wnętkowska

Znany czeski skoczek narciarski Roman Koudelka, od lata zmaga się z kontuzją kolana. Spowodowana ona była przez nieprzyjemnym upadkiem podczas jednego z treningów na skoczni. Jak donosi Czeski Związek Narciarski, jego stan zdrowia, nie uległ znaczącej poprawie, co oznacza że będzie musiał przejść operację. Z jej powodu nie będzie mógł wystartować w zawodach do końca sezonu.

fot. W. Wnętkowska

– Niestety więzadło w kolanie nie wytrzymało treningu na skoczni. Po badaniu dr Marcel Stasa zdecydował się na jak najszybszą operację. Oczywiście przykro mi, że nie wezmę udziału w reszcie sezonu i mistrzostwach świata, ale staram się spojrzeć na to pozytywnie, w pełni ufam dr Marcelowi Stasowi. Czułem, że z kolanem nie wszystko jest w porządku i że pewnie nie uniknę operacji. To zabrzmi trochę dziwnie, ale zawsze miałem najgorszy sezon zdrowotny podczas igrzysk olimpijskich, więc głęboko wierzę w to, że wyczerpałem pecha i będę w pełni gotowy na sezon olimpijski – skomentował swoją trudną sytuację Koudelka.

Zawodnik zapewnia, że wróci do skakania na najwyższym poziomie, najszybciej jak to będzie możliwe. – Na początku lutego przejdę operację więzadeł i rozpocznę rehabilitację – opisuje swoje plany Czech. – Przebieg rekonwalescencji pokaże, kiedy będę gotowy na powrót na skocznie. Niestety nie mam innego wyboru, jak tylko niecierpliwie czekać na następny sezon olimpijski – dodał.

Skoczek z Lomnice nad Popelkou, również przeprosił fanów, ponieważ z powodu kontuzji nie będzie mu dane oddać skoku na oddanej do użytku w tym roku skoczni K-90 w Harrachovie. – Znam ten obiekt najlepiej ze wszystkich skoczni. W młodości oddawałem tu niezliczoną ilość skoków. Nie mogłem się doczekać, by oddać skok na przebudowanym obiekcie, niestety w tym sezonie to nie nastąpi -mówił przygnębiony zawodnik. – Wierzę, że otwarcie skoczni pomoże w szczególności młodym skoczkom, a to znajdzie odzwierciedlenie w ich wynikach. – dodał z nadzieją Roman.

Trener reprezentacji narodowej Czech Frantisek Vaculik, również odniósł się do informacji o operacji, jego najlepszego od wielu sezonów zawodnika. – Brak Romana to dla nas wielka strata. Miałem nadzieję, że kolano Romana wytrzyma do końca sezonu i będę mógł go wystawić w drużynie na mistrzostwach świata – mówi zawiedziony Vaculik.

Jak zapewnia trener Czech Frantisek Vaculik, jego zawodnicy, nawet bez najlepszego z nich, będą starać się o naprawienie swojej złej reputacji, po nieudanym początku sezonu. – W zeszłym tygodniu trenowaliśmy w Oberstdorfie, gdzie pod koniec lutego rozpoczną się MŚ w narciarstwie klasycznym. Przygotowania w Niemczech były wymagające, wykonaliśmy około 25 skoków na dużej skoczni z silnym wiatrem w plecy – podsumował czeski trener.

Za nim nastąpią mistrzostwa świata w Oberstdorfie, na skoczków z całego globu czeka występ na czterech arenach. Te najbliższe w nadchodzący weekend w niemieckim Willingen.

Źródło: czech-ski.com