Kobayashi przegrywa ze złotym Lindvikiem. Kamil Stoch o włos od medalu

fot. Tomasz Markowski

Marius Lindvik po 140. metrowym skoku w drugiej serii wyprzedził prowadzącego na półmetku Ryoyu Kobayashiego i sięgnął po złoty medal igrzysk olimpijskich. Kamil Stoch zajął czwarte miejsce, tracąc do podium 4,1 punktu.

fot. Tomasz Markowski

Kobayashi na prowadzeniu

Po pierwszej serii na pozycji lidera plasował się złoty medalista ze skoczni normalnej, Ryoyu Kobayashi. Japończyk po skoku na 142 metry miał 2,2 punktu przewagi nad zajmującym drugą pozycję Mariusem Lindvikiem (140,5 m). Trzeci był Timi Zajc, a czwarty Kamil Stoch, który tracił do podium 0,4 punktu. Do serii finałowej awansowała cała polska czwórka. Piotr Żyła był piętnasty, Dawid Kubacki dwudziesty piąty, a Paweł Wąsek dwudziesty ósmy.

Lindvik z olimpijskim złotem

Druga seria także obfitowała w dalekie próby. Zaledwie czterech zawodników wylądowało przed 130. metrem, a tylko jeden z nich nie przekroczył punktu konstrukcyjnego. Pierwszy ze startujących Polaków, Paweł Wąsek, uzyskał 134,5 metra, co pozwoliło mu przesunąć się na dwudziestą pierwszą lokatę. Następnie na belce pojawił się Dawid Kubacki (131,5 m), który zakończył olimpijską rywalizację na dużej skoczni na miejscu dwudziestym szóstym. Piotr Żyła uzyskał 131 metrów i spadł na piętnastą pozycję.

W końcowym etapie rywalizacji trenerzy zdecydowali się na obniżanie swoim zawodnikom belki startowej. Taką decyzję podjęli szkoleniowcy Rosji (Jewgienij Klimow), Norwegii (Halvor Egner Granerud) i Niemiec (Karl Geiger). Po tych obniżeniach sędziowie postanowili, że ostatnia piątka również ruszy z krótszego najazdu.

Po złoty medal sięgnął drugi na półmetku Marius Lindvik. Norweg wylądował na 140. metrze i o 3,3 punktu wyprzedził Ryoyu Kobayashiego. Japończyk uzyskał 138 metrów, przez co nie udało mu się sięgnąć po drugi podczas tych igrzysk złoty krążek. Podium uzupełnił Karl Geiger (138 m), który po pierwszej serii był szósty. Na czwartej pozycji rywalizację zakończył Kamil Stoch. Do podium Polakowi zabrakło 4,1 punktu. Piąty był Markus Eisenbichler (139,5 m), szósty Timi Zajc (130,5 m), siódmy Manuel Fettner (134 m), a ósmy Halvor Egner Granerud (135,5 m). Czołową dziesiątkę uzupełnili Jan Hoerl i Peter Prevc.

Na koniec drużynówka

Zwieńczeniem rywalizacji skoczków na igrzyskach olimpijskich będzie konkurs drużynowy. Zanim jednak zawodnicy powalczą o medale, w niedzielę odbędą się serie treningowe (12:00 czasu polskiego). Same zawody wystartują w poniedziałek (14 lutego) o 12:00. Godzinę wcześniej rozpocznie się seria próbna.

Źródło: informacja własna