Kobayashi dał jasny sygnał rywalom. Będzie niepokonany?

fot. Tomasz Markowski

Z racji, że do rozpoczęcia sezonu olimpijskiego pozostał już mniej niż miesiąc, wszyscy zastanawiają się nad potencjalnym układem światowej czołówki. Statystyki pokazują, że w większości przypadków zawodnicy, który dobrze spisywali się pod koniec sezonu letniego, dominowali również zimą. W tegorocznej edycji Letniego Grand Prix imponował formą Ryoyu Kobayashi, następnie nokautując rywali w krajowych mistrzostwach. Czy Japończyk zdominuje również rywalizację w sezonie olimpijskim?

fot. Tomasz Markowski

Skromność mistrza

Tegoroczne lato zdobywca Kryształowej Kuli w sezonie 2018/19 w większości poświęcił na treningi. Do międzynarodowej rywalizacji na igelicie Ryoyu Kobayashi przystąpił dopiero pod koniec września w austriackim Hinzenbach. W Górnej Austrii spisał się bardzo dobrze, ustępując tylko starszemu o rok koledze z kadry (Yukiya Sato). To, co najlepsze w jego wykonaniu, zobaczyliśmy jednak tydzień później. 23- latek wręcz znokautował swoich rywali podczas finałowego konkursu Letniego Grand Prix w niemieckim Klingenthal. Drugi Halvor Egner Granerud stracił do niego ponad 20 pkt. Już wtedy widać było, że triumfator Turnieju Czterech Skoczni sprzed 2 lat, jest w kapitalnej dyspozycji.

Następnie zawodnik klubu Tsuchiya Ski Team wrócił do kraju, gdzie w miniony weekend przyszło mu rywalizować w krajowych mistrzostwach. Kobayashi był bezkonkurencyjny zarówno na normalnym, jak i na dużym obiekcie. Mimo kapitalnej dyspozycji Japończyk stwierdził, że jego skoki nie są jeszcze perfekcyjne. Ponadto, przed rozpoczęciem zawodów odczuwał duże zmęczenie oraz doskwierały mu drobne problemy zdrowotne.

– Jestem zadowolony ze swoich skoków i aktualnej formy, ale wiem, że pewne rzeczy mogłem wykonać lepiej. Nie były to moje najlepsze skoki, ale wiem, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. Zimą będzie lepiej – przyznał. – Nie czułem się dobrze po obowiązkowej kwarantannie, którą musiałem odbyć po powrocie do kraju. Rywalizacja w krajowych mistrzostwach była dla mnie dosyć męcząca – dodał zwycięzca 19 pucharowych konkursów, który przed konkursem na słynnej Okurayamie narzekał również na ból pleców.

Jest jeszcze mocniejszy

Dużo mniej krytyczni wobec aktualnej dyspozycji Kobayashiego były legendy japońskich skoków – Takanobu Okabe oraz Noriaki Kasai. Ten pierwszy otwarcie przyznał, że 23 – latek jest w swojej absolutnie życiowej formie. – Myślę, że Ryoyu jest jeszcze mocniejszy niż w sezonie 2018/19. Poprawił pewne drobne mankamenty techniczne w swoich skokach, co pozwala mu osiągać jeszcze lepsze odległości. Nie ma dla niego znaczenia w jakich warunkach skacze. Jest świetny – podkreślił mistrz świata z Thunder Bay (1995).

W podobnym tonie wypowiedział się również Kasai. – Ryoyu jest wyjątkowo silny – stwierdził legendarny 49 – latek. Przypomnijmy, że pierwszy konkurs sezonu olimpijskiego 2021/22 odbędzie się 20 listopada w Niżnym Tagile

źródło: jiji.com / hochi. news