Kilde chce udowodnić, że zasłużył na Puchar Świata

Fot. Barbara Gindl/APA/vg.no

W poprzednim sezonie Aleksander Aamodt Kilde triumfował w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Nie obyło się jednak bez opinii, iż pomógł mu w tym skrócony przez COVID-19 sezon. Teraz Norweg chce odeprzeć zarzuty w najlepszy możliwy sposób – odnosząc więcej zwycięstw.

Kilde oświadczył, iż dość ma wyżej wymienionych głosów. – Teraz chcę udowodnić, że nie są one prawdziwe. Celem jest jeszcze więcej zwycięstw i medal mistrzostw globu. – Norweg jeszcze nigdy nie zdobył medalu wielkiej seniorskiej imprezy. Szansę na to ma w przyszłym roku. Zdobywca Kryształowej Kuli gorzko odniósł się do gdybania malkontentów. – Jak patrzę na poprzedni sezon, to uważam że od pierwszych do ostatnich zawodów prezentowałem dobrą i wysoką formę. Oczywiście, gdyby nie przerwanie sezonu przez pandemię mogłoby to wyglądać inaczej, ale to tylko takie gdybanie. – Podsumował głosy malkontentów 28-letni Norweg.

Kilde przyznał, iż zrealizował w ten sposób swoje największe marzenie i potwierdził, iż chciałby to powtórzyć w następnym sezonie. Sukces osiągnął w dość specyficzny sposób mianowicie wygrywając tylko jedne zawody w sezonie. To pierwsza taka sytuacja w trwającej ponad 50 lat historii Alpejskiego Pucharu Świata. – Jestem szczęśliwy z tego, co osiągnąłem. A co mówią inni? Jakie to ma znaczenie. Jest wielu zawodników, którzy chcieliby zająć moje miejsce. Nie można leżeć w łóżku i czekać na sukces. Trzeba na to ciężko pracować i ja właśnie przez całe lato ciężko pracowałem. – Norweg przyznał też, iż mierzy w medal nadchodzących MŚ w Cortina d’Ampezzo i Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022. – Wywalczenie medalu na jednej z tych imprez – to byłoby coś. Moim celem na nadchodzący sezon jest wygrywanie. Mam nadzieję, że zwycięski zjazd zaliczę także podczas Mistrzost Świata. – Tak o swoich ambicjach opowiadał niespodziewany triumfator Pucharu Świata.

Kilde odniósł się też do tego, iż inauguracja w Sölden odbędzie się bez publiczności. – Cały przyszły sezon pewnie bęzie dziwny, ale musimy bacznie obserwować sytuację w poszczególnych krajach jeśli chodzi o pandemię. Cieszę się oczywiście, iż na razie mogę wykonywać swój zawód, ale jeśli wszyscy zobaczymy, iż organizacja zawodów w danym kraju będzie niemożliwa trzeba to będzie uszanować. Zdrowie jest i będzie zawsze najważniejsze. – Skomentował bohater naszego artykułu obecną, covidową rzeczywistość.

źródło: PAP