Kamil Stoch skomentował zachowanie Graneruda. Wielka klasa

fot. Mateusz Król

Kamil Stoch wielką klasę pokazał dzisiaj nie tylko na skoczni, ale także w trakcie konferencji prasowej. Polak opowiadał na niej nie tylko o swoim sukcesie. Pierwszy raz odniósł się bowiem także do zamieszania wywołanego słowami Halvora Engera Graneruda. Mistrz tłumaczył wręcz Norwega. – Mam nadzieję, że Halvor wyciągnie lekcję z tej sytuacji – powiedział Stoch.

fot. M. Król

Halvor Egner Granerud kontrowersyjne słowa wypowiedział po zawodach w Innsbrucku. Wówczas był tak bardzo rozczarowany swoim występem, że dał się ponieść emocjom. – Mam takie wrażenie, że od początku  turnieju warunki sprzyjały Polakom, dlatego patrzenie na ich kolejne zwycięstwo było irytujące – powiedział w rozmowie ze stacją TV 2. Granrud dodał też, że nie tylko on miał mieć pecha podczas zawodów. Wskazał też Karla Geigera. – On również miał mniej szczęścia od Polaków – zaznaczył.

Norweg odniósł się też do formy Stocha. – On jest niestabilny. Może pójść dobrze, ale może też źle. Myślę też, że jeśli w Bischofshofen będą równe warunki, to mogę przeskakiwać go nawet o 10 punktów. Nie skacze tak cholernie dobrze, ale ma dobre wyniki – ocenił Granerud.

Wiadomo było, że po środowym zwycięstwie ktoś wreszcie zapyta Kamila Stocha o tę sprawę. Mistrz okazał się łaskawy dla swojego rywala. – Myślę, że jesteśmy czasem pod tak dużą presją, że reagujemy bardzo emocjonalnie. I to właśnie było takie zachowanie. Nie obwiniam go, jesteśmy wielką rodziną skoków narciarskich, więc musimy sobie wybaczać i iść do przodu – odpowiedział Stoch.

Polak zaznaczył też, że nie widział oświadczenia Graneruda. Nie chciał też zagłębiać się mocniej w sprawę, dlatego zakończył krótkim komentarzem. – Wszyscy uczymy się na swoich błędach, więc mam nadzieję, że Halvor wyciągnie lekcję z tej sytuacji i będzie po prostu świetnym skoczkiem – uciął temat trzykrotny triumfator Turnieju Czterech Skoczni.

Źródło: Informacja własna / TV2

Mateusz Król
Obserwuj