Kamil Stoch po konkursie drużynowym w Zakopanem: “Dawid pociągnął nas za uszy do samego końca”

fot. Agnieszka Białek/Sportsinwinter.pl

fot. Agnieszka Białek/Sportsinwinter.pl

Dzisiejszy konkurs drużynowy podczas Pucharu Świata w Zakopanem był pełen emocji i dramaturgii. Polscy skoczkowie po raz kolejny jednak stanęli na pucharowym podium.



Kamil Stoch w drugiej serii konkursu drużynowego musiał poradzić sobie w trudnej sytuacji. Przed jego skokiem upadek zaliczył Niemiec David Siegel.  Nasz potrójny mistrz olimpijski zachował jednak spokój, a Polska mogła cieszyć się z trzeciego miejsca na podium, po dyskwalifikacji Norwega Johanna Andre Forfanga. – Szczęście w nieszczęściu. Uważam, że stać nas na lepsze skoki. Dawid pociągnął nas za uszy do samego końca. Na to podium też zapracowaliśmy, a że ktoś popełnił jeszcze większy błąd, to już nie nasza wina – mówił. Stoch poradził sobie z oczekiwaniem na swój skok i uzyskał 131,5 m. – Ja muszę trzymać się tej myśli o dobrym skoku. Widzę, że gość leży na dole i pomoc medyczna zbiera go z ziemi. Nie mam pojęcia ile to potrwa, czy sam wstanie, czy zostanie zniesiony na noszach. Ja muszę bardziej koncentrować się na sobie – wyjaśnił.

Stoch w pierwszym skoku uzyskał 136 m, co było najlepszym wynikiem w jego grupie. W drugim miał lekkie problemy przy lądowaniu. – Pierwszy skok był na dobrym poziomie, taki solidny. W drugim stało się coś w locie, czego do końca nie rozumiem. Trener powiedział mi na szybko, że on wie co jest nie tak i że porozmawiamy o tym później – skomentował. Rzadko również oglądamy trzykrotnego mistrza olimpijskiego, który nie występuję w ostatniej grupie, jako lider drużyny. Tym razem serię kończył Dawid Kubacki, a Stoch chętnie dostosował się do tej decyzji trenera. – Nie mają znaczenia moje osiągnięcia, najważniejsze jest tu i teraz. Dawid jest na takim poziomie, na którym chciałby być każdy z nas – powiedział.

Podobnie jak wczorajsze kwalifikacje, dzisiejszy konkurs drużynowy odbył się bez oprawy muzycznej z uwagi na żałobę narodową. Mimo to, atmosfera podczas zawodów była dobra, a kibice dostosowali się do sytuacji. – Dzisiaj było naprawdę fantastycznie, nasi kibice są niezawodni i stworzyli tutaj coś, co zawsze przyprawia mnie o gęsią skórkę i dodaje mnóstwo pozytywnej energii. Wiadomo, że inaczej jest jak tutaj dudni muzyka i cały stadion skacze. Z drugiej strony doping i tak był słyszalny, a nasi kibice są w tym najlepsi – zakończył.

Pełna wypowiedź Kamila Stocha:

Kamil Stoch po konkursie drużynowym w Zakopanem




Z Zakopanego dla Sportsinwinter.pl
Anna Felska

 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.