Kamil Stoch o występie Polaków. “Dawid mógł jeszcze pociągnąć”

Po dzisiejszym konkursie drużynowym w Zakopanem nie brakuje pozytywnych emocji. Nasza reprezentacja świetnie się spisała i zajęła drugie miejsce. Strata do zwycięskiej Austrii wyniosła jedynie 1 punkt. Kamil Stoch skomentował dzisiejszy występ. Polak nie kryje zadowolenia, choć dostrzega też elementy wymagające poprawy. – Zabrakło trochę szczęścia […] ale drugie miejsce po walce do samego końca to też super sprawa.

Kamil na początku odniósł się do ustawienia go przez Thomasa Thurnbichlera w pierwszej grupie zawodników. Według niego był to dobry wybór. – Nie wiem czy trener miał coś na celu czy chciał po prostu poeksperymentować. Dla mnie nie ma to dziś znaczenia. Zazwyczaj na koniec ustawia się tego najlepszego, a teraz Dawid skacze najlepiej. Zasłużenie skacze w czwartej grupie. W takich warunkach, ja bym sobie dzisiaj nie poradził – powiedział.

Dobry humor nie opuszczał dzisiaj Kamila. Po pytaniu, czy nie żałuje przegranej z Austriakami, odpowiedział: – Dawid mógł jeszcze pociągnąć (śmiech). Zabrakło trochę szczęścia, bo każdy z nas dał z siebie wszystko. Brakło tak niewiele. Drugie miejsce po walce do samego końca to też super sprawa.

Jak z formą u mistrza?

Wszyscy drżeliśmy o formę Stocha po przebytej niedawno chorobie. Wczorajsze skoki były dobre, ale brakowało w nich iskry. Dziś pokazał jednak swoją moc i oddał dwa przyzwoite skoki. Kamil nie kryje, że wraca do dobrej formy po swojej chorobie. Osłabienie organizmu wciąż jest widoczne, ale trzykrotny mistrz olimpijski z Soczi radzi sobie coraz lepiej.

– Uważam, że każdy dzień jest dla mnie coraz lepszy. Mam jeszcze trochę dolegliwości związanych z chorobą, jak bolące plecy. Ale to są rzeczy, które staramy się z dnia na dzień “naprawiać”. Czekam na jutro – powiedział Stoch.

Wspaniała atmosfera i sen o podium

Kamil uwielbia skakać w Zakopanem. Cały dzień dopisywał mu dobry humor, a niezłe skoki na pewno pomogą mu nabrać pewności przed jutrzejszym konkursem indywidualnym. Wpływ na to miała też fantastyczna atmosfera dzisiejszych zawodów. Polak dostrzegł jednak błędy, które pojawiły się podczas drugiej próby.

– Super było tutaj dzisiaj być, cieszę się, że tutaj jestem. Przede wszystkim z tego, że są kibice, bo to naprawdę coś niesamowitego. Pierwszy skok był super, naprawdę bardzo solidny. W drugim straciłem równowagę przed samym odbiciem. W takich warunkach, kiedy wiatr wieje mocno z tyłu, trzeba być bardzo precyzyjnym – wspomniał skoczek.

Zapytany czy jutro stanie na podium odpowiedział nieśmiało: – Liczę, że kibice będą nas na to podium nieśli. Natomiast jak to się dla nas skończy, nie wiemy. Postaram się oddać najlepsze skoki, na jakie mnie stać, a stać mnie naprawdę na dobre skoki.

Z Pucharu Świata w Zakopanem dla Sportsinwinter.pl,
Piotr Wojtaszczyk

Piotr Wojtaszczyk