Kamil Stoch: Nie ma żadnej klątwy Zakopanego

Kamil Stoch pokazał się z dobrej strony podczas konkursu drużynowego w Zakopanem. W pierwszym skoku Polak uzyskał 131 m, a w drugim 137 m. – Przed własną publicznością chce się jak najlepiej skakać – powiedział Stoch.

–  Każde miejsce na podium to jest nagroda za pracę, którą wykonujemy na treningach i na zawodach – powiedział Kamil Stoch po konkursie. Trzykrotny mistrz olimpijski zdał sobie sprawę z tego, że skok w 1. serii nie był optymalny. – Każdy z nas, poza Dawidem Kubackim oczywiście, mógł skoczyć lepiej. W 2. serii zrobiliśmy to, co potrafimy najlepiej – powiedział Polak. Stoch potwierdził również, że trafił na dobre warunki. – Dziś nie było wielkich anomalii pogodowych. Nie wiało raz z boku, a raz z tyłu. Raczej to były drobne ruchy powietrza – ocenił.

Wicemistrz świata uważa również, że jego aktualna dyspozycja jest stabilna, jednak zdaje sobie sprawę z tego, że do zimy czeka go jeszcze sporo pracy. – Wiem, że są jeszcze rezerwy. Będę sobie powoli pracować, ale wiadomo też, że przed własną publicznością chce się jak najlepiej skakać. Zdajemy sobie też sprawę z tego, że konkursy Letniego Grand Prix są uznawane za mniej prestiżowe. Zimą nikt o tych wynikach nie będzie pamiętał – skomentował Kamil.

Kamil Stoch dwukrotnie podczas ostatnich konkursów Pucharu Świata nie zakwalifikował się do serii finałowej. Nie sądzi jednak, że to rodzima skocznia przestała mu sprzyjać. – Nie ma żadnej klątwy Zakopanego – potwierdził.

Z Zakopanego dla Sportsinwinter.pl                                                                                                                              Franciszek Damboń

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: