Kamil Stoch: Kocham to co robię i jestem szczęśliwy, że mogę to robić

_dsc0728-1024x681

Kamil Stoch odniósł dzisiaj swoje 18. zwycięstwo w Pucharze Świata, nokautując przy tym innych rywali. Drugiego Stefana Krafta wyprzedził o ponad 16 pkt. Na konferencji prasowej po konkursie w Wiśle nie krył swojego zadowolenia z wygranej. 

Kamil Stoch o przewadze 16,3 pkt z jaką wygrał zawody w Wiśle, dowiedział się później, po konkursie i zaznaczył, że nie przywiązuje do tego wagi. –  Nawet nie wiedziałem jaką mam przewagę, po prostu cieszyłem się, że wyskoczyła jedynka po moim skoku i z tego, że mogę się cieszyć razem z kibicami, którzy tutaj byli. Za to im bardzo dziękuję, że tak licznie przyszli tutaj, nas wspierają. To jest naprawdę super – mówił na konferencji uśmiechnięty Stoch. – Wiedziałem, że jestem w dobrej dyspozycji, zwłaszcza wczoraj po dwóch skokach treningowych – dodał.

Po wczorajszym drugim skoku treningowym, po którym na twarzy naszego mistrza olimpijskiego pojawił się grymas bólu, cała Polska zastanawia się, co takiego dzieje się z kolanem Kamila Stocha. Kontuzja ta ciągnie się od niemal początku sezonu i konkursów w Lillehammer. – To jest taki przewlekły uraz, który będzie się pewnie jeszcze pojawiał i doskwierał przez jakiś czas. Natomiast to nie jest nic poważnego. Po prostu czasem będzie to tak wyglądało. Mam nadzieję, że  jak najmniej i jak najkrócej to będzie trwało. Dzisiaj nie czułem żadnych dolegliwości, dlatego mogłem sobie spokojnie pracować, oddawać dobre skoki. Bardzo jestem z tego powodu zadowolony – wyjaśnił.

Zwycięstwo Kamila było jego pierwszym zwycięstwem w zawodach Pucharu Świata na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle. Triumfator Turnieju Czterech Skoczni podkreślił wielką zasługę sztabu szkoleniowego w jego sukcesie.  – Chciałbym podziękować całemu sztabowi szkoleniowemu. Są to ludzie, którzy wkładają ogrom pracy i serca, abyśmy my, jako zawodnicy, osiągali dobre wyniki. Dziękuję też mojej rodzinie, której część była tutaj razem ze mną, wspierała mnie. Była moja żona i moja siostra również, która mieszka tutaj niedaleko.Dziękuję również kibicom za całe wsparcie, zwłaszcza tym kibicom, którzy wierzyli i wspierali mnie przez dwa ostatnie lata, które były dość trudne. Dziękuję moim sponsorom, którzy również we mnie wierzyli i pokładają wielką wiarę i zaufanie w to, że będzie dobrze i że wspólnie możemy się cieszyć.  To są takie chwile, które naprawdę zostają w pamięci na długo, zwłaszcza po takich momentach, kiedy rzeczywiście nie idzie, kiedy skądś tę dobrą energią trzeba brać – dziękował Stoch.

Dzięki sobotniej wygranej, Kamil Stoch objął również prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i otrzymał żółtą koszulkę lidera. – Jest to pewnego rodzaju wyzwanie, ale traktuję to jako nagrodę, na którą sobie zapracowałem. To jest takie też  poniekąd zwieńczenie ciężkiej pracy wykonanej do tej pory. Mam nadzieję, że w dalszym ciągu będę potrafił oddawać takie skoki, jak dzisiaj, na wysokim poziomie. Będę się starał to robić, a jaka przyszłość mnie czeka, to już czas pokaże. Jak Bóg da, to będzie dobrze – komentował.

– Po prostu staram się, zwłaszcza teraz staram się dobrze wykonywać swoje zadanie, oddawać najlepsze skoki, jakie potrafię w danym momencie, a  przede wszystkim chcę czerpać radość z tych skoków. W tym momencie wszystko układa się dla mnie bardzo pomyślnie, te skoki bardzo mnie cieszą. Kocham to, co robię i tym bardziej jestem szczęśliwy, że mogę to robić z radością, uśmiechem na twarzy i taką lekkością – zakończył Stoch.

Z Wisły dla Sportsinwinter.pl
Paulina Ślezińska 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.