Kamil Stoch i Stefan Hula po kwalifikacjach w Vikersund

Kamil Stoch zwyciężył w dzisiejszych kwalifikacjach o 1,5 punktu przed swoim największym rywalem Robertem Johanssonem. Lider turnieju RAW Air był zadowolony ze swoich dzisiejszych skoków. Stefan Hula natomiast zajął 14. miejsce i również potwierdził, że latanie jest dla niego bardzo przyjemne.

– Wszystkie trzy skoki oddałem dzisiaj na bardzo dobrym poziomie. W treningu zabrakło mi szczęścia do warunków, ale uważam, że każdy ze skoków był solidny. Ten ostatni był najdłuższy, no i oczywiście sprawił mi najwięcej przyjemności. Polak opowiedział nam również, co myśli o przebudowanej skoczni Vikersundbakken. – Ogólnie nie czuje różnicy, jest ona odczuwalna tylko na samym dole. Na pewno trudniej będzie ulecieć ponad 250 metrów, ale uważam, że nie jest to niemożliwe. Lider polskiej reprezentacji na koniec podsumował, iż nie ma większej różnicy pomiędzy skoczniami normalnymi a mamucimi. W oby dwóch przypadkach zasada pozostaje ta sama, zrobić to co się umie najlepiej, później napiąć własne nogi i lecieć jak najdalej się da.

Stefan Hula potwierdził, iż warunki na skoczni były dziś zmienne. – W seriach treningowych strasznie kręciło, teraz się ustabilizowało.Cały czas wieje z tyłu, raz mocniej raz słabiej. Sympatyczny 31-latek wyraził swoją opinie na temat różnicy trudności pomiędzy skocznią normalną a mamucią. –  Jesteśmy nauczeni skakać na skoczniach normalnych, a tu są inne odczucia po prostu i musimy się przestawić. Wszystko jest dalej, wyżej, ale jak tylko warunki pozwalają to latanie jest bardzo przyjemne. Cudownie po prostu lecieć ponad 200 metrów – zakończył Hula.

Z Vikersund dla Sportsinwinter.pl

Aneta Kosiura

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.