Kamil Stoch: Dzisiaj zdecydowanie było najtrudniej

fot. Irek Trawka

Dzisiejszy trening i kwalifikacje przed jutrzejszym konkursem o tytuł mistrza świata na dużej skoczni w Lahti, przebiegły w trudnych warunkach. Zmienny wiatr i padający deszcz utrudniały skoczkom dalekie skoki. Kamil Stoch jednak z optymizmem podchodzi do jutrzejszej rywalizacji i wie nad czym pracować.

W serii próbnej przed kwalifikacjami Kamil Stoch zajął 8. miejsce. W kwalifikacjach, które były dla niego kolejną serią treningową uzyskał tylko 113,5 m. Jeśli tak trudne warunki będą towarzyszyć skoczkom w jutrzejszym konkursie, o medalach będzie decydowało szczęście do warunków. – Dzisiaj zdecydowanie było najtrudniej ale dobrze, że ten trening się odbył, że mieliśmy możliwość poskakania i popracowania – ocenił po Stoch.  – Najlepiej skacze mi się jak jest piękna pogoda, jest mroźno i tory są szybkie – dodał.

Większość zawodników miała dzisiaj problemy z prędkościami najazdowymi przez padający deszcz i mokre tory. Te problemy nie ominęły również Kamila Stocha. – Dzisiaj miałem problemy z pozycją najazdową właśnie przez wolniejsze tory. Trudniej mi było utrzymać dobrą równowagę. Przynajmniej wiem nad czym pracować, czego się spodziewać w takich warunkach. Wiedza jest podstawą – mówił. – Jeżeli tak będzie jutro, to jedyne wyjście jakie przychodzi mi do głowy to oddanie normalnego skoku, takiego jaki potrafię najlepszy w tym momencie.

Już jutro jeden z najważniejszych konkursów w tym sezonie. Dla skoczków to ostatnia okazja, by zdobyć medal w indywidualnej rywalizacji podczas Mistrzostw Świata w Lahti. Jak wieczór przed zawodami spędzi mistrz świata sprzed czterech lat z Val di Fiemme? – To nie jest mój ostatni wieczór, także spędzę go normalnie, tak jak przed każdym innym konkursem – żartował Stoch. – Staram się przede wszystkim odpocząć, zrelaksować. Dzisiaj nie będzie zbyt wiele czasu, zanim zjemy, wrócimy do domu, wykąpię się, to minie trochę czasu. Jeżeli będzie tego czasu jeszcze odrobina, to albo książka, film albo trochę muzyki i do spania – zakończył z uśmiechem.

Z Lahti dla Sportsinwinter.pl
Mateusz Król 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.