Kamil Stoch chce wystąpić w TCS!

P1040952Po obfitym w sukcesy poprzednim sezonie, ten miał być dla Kamila Stocha jeszcze lepszy. Oczekiwania były bardzo wysokie lecz wszystko legło w gruzach za sprawą kontuzji której Polak nabawił się podczas treningu w Klingenthal. Dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi liczy na to, że wystąpi w Turnieju Czterech Skoczni, jednak nie chce robić nic na siłę.

 Najlepszy zawodnik ubiegłego sezonu po operacji stawu skokowego czuje się dobrze zarówno psychicznie jak i fizycznie. Nie odczuwa żadnych bólów i pogodził się już z tym, że na skocznię patrzy jak na razie tylko przez ekran telewizora. Sam zawodnik twierdzi, że wcześniej nie odczuwał  żadnych dolegliwości w stawie, aż do treningu przed kwalifikacjami w Klingenthal. Wówczas noga Kamila momentalnie spuchła i nie mógł nią poruszać. Nie sądzono wtedy, iż  może to być tak poważny uraz . -W ogóle nie zdawałem sobie sprawy z powagi sytuacji. Nawet nie przypuszczałem, że operacja będzie konieczna. Doktor Winiarski robił co mógł, żeby postawić mnie na nogi. Zresztą był on w bardzo trudnej sytuacji i dalej jest, bo presja, jaką nałożono na niego, nie ułatwiała mu pracy – rzekł Stoch.

 Bez lidera polskiej kadry skoki pozostałych wyglądają bardzo słabo. Po pięciu konkursach indywidualnych punktowało pięciu naszych reprezentantów i zgromadzili oni łącznie tylko 84 punkty. Mieszkaniec Zębu uważa, iż już w Lillehammer coś drgnęło w dobrą stronę. -Cieszę się, że po punkty Pucharu Świata sięgnęli w tym sezonie już Olek Zniszczoł, i Klimek Murańka. Punkty ma też Jasiek Ziobro. Takie punkty powinny przychodzić naszym zawodnikom bez większych trudów – oznajmił.

 Kamil Stoch wierzy, że uda mu się wystartować w Turnieju Czterech Skoczni. Nie robi on sobie jednak pełnych nadziei, gdyż jego zdaniem  może być różnie.  Najważniejsze dla niego jest teraz to, aby wszystko prawidłowo się zagoiło i noga wróciła do pełnej sprawności. Uraz ten nie zmusza go do leżenia w łóżku i Kamil jak sam przyznaje, zaczął już lekkie ćwiczenia rehabilitacyjne. -Powoli mogę już przenosić ciężar ciała na lewą nogę. Robię to jednak stopniowo. Nic na siłę. Poza stawem skokowym wszystko jest przecież sprawne, więc wykonuję te ćwiczenia, które nie wymagają uruchomienia kontuzjowanego stawu – powiedział mistrz świata z Val di Fiemme z dużej skoczni.

 Źródło: eurosport.onet.pl

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.