Justyna Kowalczyk w sztafecie z biathlonistką na igrzyskach?

fot. Irek Trawka

Kadra polskich biegaczek narciarskich trawiona jest kontuzjami. Nadal nie wiadomo czy Sylwia Jaśkowiec będzie w pełni sił na Igrzyska w Pjongczang. Jak będzie wyglądała polska sztafeta? Trwają poszukiwania zawodniczek, które mogłyby wystąpić z Justyną Kowalczyk w sztafecie oraz sprincie drużynowym. Jednym z pomysłów jest pomoc biathlonistek. 

W kadrze biegaczek, liczącej pięć zawodniczek, bez problemów trenują zaledwie dwie – Martyna Galewicz oraz Urszula Łętocha. Polski Związek Narciarski obawia się, że zawodniczki nie będą jednak prezentować odpowiedniego poziomu sportowego, by wzmocnić sztafetę w Pjongczang. Kornelia Kubińska przeszła niedawno operację i musiała zakończyć karierę. Trudny czas ma za sobą Sylwia Jaśkowiec, brązowa medalistka Mistrzostw Świata w Falun. Swój największy sukces w karierze odniosła razem z Justyną Kowalczyk, podczas sprintu drużynowego techniką dowolną. Teraz po kontuzjach nadal walczy, by wrócić do sportu. Nie wiadomo czy będzie mogła wystartować w Pjongczang. Trwa więc wyścig z czasem. Podczas tegorocznych Mistrzostw Świata w Lahti razem z Justyną Kowalczyk w sprincie drużynowym, tyle że techniką klasyczną, biegała Ewelina Marcisz. Polki zajęły 9. miejsce. Teraz Marcisz również przez problemy zdrowotne nie może realizować pełnego treningu. Wobec tylu problemów biegaczek, nasunął się pomysł, by w sprincie drużynowym razem z Kowalczyk, ale i również w sztafecie, wystartowała jedna z naszych biathlonistek. Polski Związek Narciarski zwrócił się o pomoc do Polskiego Związku Biathlonu. Nie jest to całkiem nowy pomysł, ponieważ przewijał się on już kilkukrotnie przy okazji poprzednich Igrzysk w Soczi czy Vancouver. Ale czy jest on możliwy do zrealizowania? – Na razie wszystko toczy się na poziomie wewnętrznych rozmów między nami i Polskim Związkiem Narciarskim. Jesteśmy w fazie sprawdzania czy formalnie istnieje taka możliwość, żeby zawodnik reprezentował kraj w dwóch dyscyplinach – mówi prezes związku biathlonowego Dagmara Gerasimuk w rozmowie z portalem sport.pl. – Procedury akredytacyjne są bardzo złożone i wymagające, dlatego Polski Komitet Olimpijski sprawdza, jak się wszystko odbywa w takich przypadkach. Musimy się dowiedzieć, jak to poprowadzić, żeby w końcu nie doszło do takiej sytuacji, że my czy PZN popełnimy błąd, przez który jakaś zawodniczka nie wystartuje nigdzie – dodaje. Poważnie do tego tematu podchodzi również prezes PZN Apoloniusz Tajner, który w rozmowie z portalem sport.onet.pl przyznał – Chcemy, by nasza sztafeta w Pjongczangu była naprawdę mocna, dlatego rozmawiamy z Polskim Związkiem Biathlonu o “udostępnienie” nam jednej zawodniczki do startu w sztafecie.

Sprawa nie jest jednak tak prosta. By wystąpić na Igrzyskach zawodniczki muszą mieć odpowiednią ilość FIS punktów, których biathlonistki nie mają. Musiałyby je zdobyć startując w zawodach FIS w biegach narciarskich. – Rozmawiałam na ten temat z trenerem i zawodniczkami. Nie było żadnych przeciwwskazań z ich strony. To byłoby też wielkie wyróżnienie, gdyby nasza biathlonistka wystartowała w sztafecie biegowej. Jesteśmy gotowi wesprzeć PZN, ale nie chcemy też nikomu wyrządzić krzywdy, bo przecież w biegach też są dobre zawodniczki, które marzą o starcie w zimowych igrzyskach olimpijskich. To też musimy mieć na uwadze – powiedziała prezes PZBiath portalowi sport.onet.pl. Kolejną przeszkodą jest fakt, że w dniu kiedy będzie rozgrywana sztafeta biegaczek, biathlonistki mają start w biegu masowym, do którego zakwalifikują się najlepsze zawodniczki z pierwszych biegów. Nie wiadomo zatem, na pomoc której biathlonistki mogłyby liczyć biegaczki. – Mnie się marzy, że wszystkie nasze zawodniczki wystartują w biegu masowym i do tego będziemy dążyć, choć życie pewnie zweryfikuje nasze cele. Z tego powodu pojawiają się formalne problemy. Nie można bowiem na igrzyskach wprowadzać nieograniczonej liczby rezerwowych. Dlatego poprosiłam Polski Komitet Olimpijski, by sprawdził dokładnie jak sobie poradzić z tym problemem od strony formalnej – powiedziała Germasiuk.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pjongczang rozpoczną się 9 lutego i potrwają do 25 lutego. Udział w nich będzie mogło wziąć pięc biathlonistek. Czy któraś z nich wspomoże kadrę biegaczek dowiemy się niebawem.

źródło: sport.pl / sport.onet.pl

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.