Justyna Kowalczyk: Nie powiem na sto procent, że to moje ostatnie mistrzostwa

justyna-kowalczyk-019

Jutrzejszy sprint drużynowy będzie pierwszym startem Justyny Kowalczyk na mistrzostwach świata w Lahti. Dwa dni później biegaczka z Kasiny Wielkiej pobiegnie na dystansie 10 kilometrów stylem klasycznym. Na razie jednak nie wiadomo czy będzie to ostatni indywidualny występ Polki w czempionacie globu. 

Justyna Kowalczyk na mistrzostwa świata w Lahti przyjechała w pełni skoncentrowana na jednym biegu. Chodzi oczywiście o dziesiątkę klasykiem, która odbędzie się 28 lutego. Polka ciężko przepracowała sezon przygotowawczy i zrobiła wszystko, aby w najlepszej dyspozycji być właśnie tego dnia. Tydzień temu w Otepaeae Kowalczyk potwierdziła, że jej dyspozycja wyraźnie się poprawiła i w Lahti może się pokusić o dobry wynik. – Czuję, że zrobiłam wszystko co mogłam i jestem dobrze przygotowana. Ale we wtorek zobaczymy na ile to wystarczy – mówi Polka w rozmowie ze sport.pl.

Mistrzostwa świata w Lahti miały być ostatnią tego typu imprezą w karierze i swego rodzaju klamrą lat spędzonych na nartach. Rok później odbędą się za to igrzyska olimpijskie w Pjongczang i właśnie tam miałoby nadejść rozstanie z rywalizacją w Pucharze Świata, ale nie z biegami narciarskimi. Justyna Kowalczyk przyznaje jednak, że teraz niczego nie jest pewna. – Nie powiem na sto procent, że to są moje ostatnie mistrzostwa, bo sama tego nie wiem. Ten sezon jest już zupełnie inny niż poprzedni. Widać przyszedł taki czas w moim życiu, że potrzebuję większej motywacji niż pucharowe gonienie co tydzień w tę i we w tę – tłumaczy Polka.

Źródło: sport.pl

Latest posts by Daniel Topczewski (see all)

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.