Johannes Klaebo – nowa religia norweskich biegów?

Pierwsze ujęcie pewnego filmiku w serwisie Youtube pokazuje wnętrze samochodu. Znajdujący się w nim jako pasażer młody dżentelmen, niecodziennym, wszak innym niż angielski językiem, sugeruje, że odrosły mu włosy i będzie dobrze, jeśli rozpocznie tydzień od ich podcięcia. Przyznaje się do tego, że nie umie kierować samochodem. Parę minut później przyznaje się operatorowi kamery, że jest szczęśliwy z nadchodzącej wizyty rodziców – nareszcie ktoś pomoże mu w zrobieniu prania! Typowe problemy skandynawskich nastolatków, nieprawdaż?


Jednak ten, nieco jednak starszy, 22-letni Norweg posiada w swoich genach coś, co pomimo niedostatecznej jeszcze samodzielności umożliwia mu zarabianie ogromnej ilości gotówki i tworzenie autorytetu własnej osoby. A także olbrzymiego grona młodych dziewcząt, które chciałoby, aby na nie spojrzał, nie wspominając nawet o mrugnięciu!

Tym czymś jest talent do uprawiania biegów narciarskich. A tym kimś – Johannes Hoesflot Klaebo.

Dla Norwega narty są niemal drugimi stopami. Popularne jest stwierdzenie, iż „każdy Norweg rodzi się z nartami” – genialnie sparodiowane podczas finału Konkursu Piosenki Eurowizji dla Dzieci, który miał miejsce w Lillehammer w 2004 roku. Na telebimie zaprezentowano wówczas filmik ze szczęśliwą matką i dzieckiem na sali porodowej… a bobas miał już doczepione narty, notabene całkiem sporej wielkości. Im dalej na północ kraju, tym większe prawdopodobieństwo, że zostaniesz zmuszony do posługiwania się deskami już w dzieciństwie – z powodu klimatu. Marit Bjoergen, najbardziej utytułowana biegaczka narciarska w historii, dorastała na farmie w Midtre Gauldal. Pomijając ciężką fizyczną pracę, jaką musiała tam uprawiać w czasie srogich zim, często… po prostu wygodniej było posłużyć się nartami niż pójść gdzieś pieszo – jak sama pisze w swojej biografii „Pierwszy wypad na narty”.  Na pewno nie była wówczas pod tym względem odosobniona. W kraju, gdzie zimy są tak długie i mroźne, a drogi nie mają jednolitego poziomu, narty królować po prostu muszą.

Podczas pokoju augsburgskiego (1555) została zapisana ważna, jak na ówczesne czasy, zasada – czyj kraj, tego religia. Jeśli nieoficjalnym władcą Norwegii są narty, to może osobami boskimi są tam… biegacze?

Wspomniana Bjoergen. W Polsce nie ma zbyt dobrej prasy, głównie z powodu nieustannego przypominania o wziewnym leczeniu astmy, co, według niektórych rodzimych ekspertów, miałoby prowadzić do nierównego traktowania biegaczy niechorujących. W Norwegii była gwiazdą. Midtre Gaudal nazwała jej imieniem nowo wybudowaną ulicę. Był to pierwszy przypadek w tamtejszej gminie, kiedy jakikolwiek trakt nazwano imieniem osoby żyjącej. Trudno o większy dowód szacunku dla dokonań człowieka. Zdobywała medale w młodości (IO 2002, MŚ 2003) i u schyłku kariery, po urodzeniu synka (IO 2018). Pożegnała się ze sportem po ostatnich Igrzyskach. Norwegowie utracili swą największą boginię nart.

Rok temu  Norwegowie porzucili narciarski matriarchat – być może zrażeni związaniem imienia drugiej pod względem ważności bogini, Therese Johaug, z wpadką dopingową. Dominującym norweskim wyznaniem musi być więc kult boga – wiara w Johannesa Klaebo. Przynosi ona gigantyczne owoce – worki złotych medali z imprez juniorskich i seniorskich, pudełka wypełnione małymi i dużymi Kryształowymi Kulami…  A mówimy o osobie, która nie ukończyła 23 lat.

Zaczęło się dość standardowo. W wieku 17 lat Klaebo zwyciężył dwukrotnie w dystansowych Mistrzostwach Norwegii Juniorów, pokonując starszych od siebie rywali. Rok później, w 2015, zdobył dwa brązowe medale w Mistrzostwach Świata Juniorów rozgrywanych w Ałmatach. W wielu krajach takie wyniki biegacza błyskawicznie zaowocowałyby powołaniem do kadry narodowej.

Jednak nie w Norwegii. Na szansę w Pucharze Świata – i to wyłącznie w sprintach – młodzian z Trondheim musiał czekać jeszcze dwa sezony. Wcześniej musiał udowodnić swą wartość w kolejnych MŚJ. Trzy złote medale – w sztafecie, sprincie i na 10 km stylem klasycznym – ostatecznie przekonały norweskich trenerów do powołania go na sprint w Drammen. Tam zajął 16. miejsce. Jak na młodziutkiego debiutanta – wynik bardzo obiecujący.

A co nastąpiło rok później? Zaczątki dominacji. Klaebo nie zdobył co prawda dużej Kryształowej Kuli (głównie z powodu absencji w Tour de Ski), ale mała KK w sprincie i przewaga nad drugim zawodnikiem w klasyfikacji młodzieżowej, która wynosiła ponad 600 punktów, sugerowała, że w nadchodzącym sezonie olimpijskim może pojawić się bardzo groźny gracz. Na niekorzyść tej tezy mogło jednak świadczyć  niepowodzenie Johannesa podczas Mistrzostw Świata w Lahti – zdobył „tylko” jeden brązowy medal.

Zdolny junior. Niezwykle udany pierwszy pełny sezon w PŚ. Sezon olimpijski dopiero przed nim.

Z  pierwszych biegów sezonu 2017/18 Klaebo wygrał 6, a do tego cały cykl Ruka Triple. Zaczął coraz śmielej radzić sobie na dłuższych dystansach niż sprint. Na krótkich dystansach był prawdziwym mistrzem. Do perfekcji (850 zdobytych punktów) zabrakło mu niewiele – 110 oczek. Znowu nie wystartował w Tour de Ski – wolał oszczędzać siły na Igrzyska. Mimo to wygrał klasyfikację generalną PŚ. A na Igrzyskach? Trzy złote medale. Przez 2 lata zebrał 22 pucharowe wiktorie (wliczając etapowe).

Obecnie dobił już do trzydziestu zwycięstw. W sezonie 2018/19 niestraszny był mu cykl Tour de Ski, który wygrał dość zdecydowanie. Jego ostatnim niezrealizowanym celem został złoty medal Mistrzostw Świata. Jak pójdzie mu w Seefeld?

Wie o tym tylko Bóg…  Klaebo.


MŚ w Seefeld: Program, wyniki, listy startowe

Program zawodów wg dyscyplin: biegi narciarskie | kombinacja norweska | skoki narciarskie

Składy ekip: biegi narciarskie | kombinacja norweska | skoki narciarskie

Wywiad z Apoloniuszem Tajnerem przed mistrzostwami świata

Wszystkie nasze teksty, relacje, wywiady, wyniki i wypowiedzi znajdziecie TUTAJ.



2 thoughts on “Johannes Klaebo – nowa religia norweskich biegów?

  1. W sezonie 17/18 do perfekcji zabrakło mu 110 pkt. Zgubił 40 w Lahti, 20 w Dreźnie i 50 w Lenzerheide bo tam nie startował.

    A pucharowych wiktorii ma 22:
    3 w sezonie 16/17: Sprint w Otepaa, 15 km w Kanadzie i dzień później bieg pościgowy
    11 w sezonie 17/18: Sprinty w Kuusamo, Lillehammer, Davos, Planicy, Seefeld, Drammen i Falun oraz 15 km w Kuusamo, dzień później bieg pościgowy też w Kuusamo, skiathlon w Lillehammer i 15 km pościgowy w Toblach.
    8 w sezonie 18/19: Sprinty w Davos, Toblach, Val Mustair, Otepaa i Lahti, 15 km pościgowy w Oberstdorfie, 15 km w Val Di Fiemme i wygrana w biegu pościgowym na Alpe Cermis.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.