Jest najmłodsza w kadrze, ale chce dorównywać najlepszym

fot. PZN

Przed niespełna siedemnastoletnią biegaczką kolejny rok treningów w kadrze A. Hanna Popko jest wdzięczna trenerowi Wierietielnemu za to, że zauważył jej talent. Polka chce przełamywać kolejne bariery w swojej karierze. – Możliwość trenowania wspólnie z Aleksandrem Wierietielnym i Justyną Kowalczyk jest dla mnie zaszczytem – przyznała.

Hanna Popko jest najmłodszą zawodniczką w grupie prowadzonej przez Martina Bajciciaka i Justynę Kowalczyk. Niespełna 17-letnia zawodniczka pozytywnie ocenia dotychczasową pracę w kadrze A. Biegaczka wie, że może liczyć na profesjonalność w treningu, ale także wsparcie w grupie. – Z jednej strony bardzo się cieszę, że jestem najmłodsza, ponieważ mam wokół siebie dużo autorytetów, które mogę naśladować. Iza Marcisz, Monika Skinder czy Weronika Kaleta są ode mnie trochę starsze, ale pomagają mi w tej mojej drodze. Poza tym możliwość trenowania wspólnie z Aleksandrem Wierietielnym i Justyną Kowalczyk jest dla mnie zaszczytem – powiedziała.

Reprezentantka biało-czerwonych jest wdzięczna Aleksandrowi Wierietielnemu za to, że zaufał jej i pozwolił trenować z obecnie najlepszymi biegaczkami w kraju. – Chciałabym podziękować trenerowi za to, że mnie zauważył i dostrzegł we mnie jakiś tam talent i pracowitość. Na pewno było to dla mnie dużym wyróżnienie, że to ja zastałam wybrana spośród wielu dziewczyn. Dziękuję też za wiarę, iż mimo jestem najsłabsza i najmłodsza w grupie, to mogę osiągnąć coś więcej – rzekła Popko.

Hanna powiedziała, że treningi pod okiem wspomnianego szkoleniowca oraz Justyny Kowalczyk były dla niej nowością i dużym wyzwaniem. Nie boi się jednak nawet tych najtrudniejszych ćwiczeń. Chce dorównywać najlepszym w kadrze. – Tamten sezon był dla mnie totalną nowością. Wszystko dla mnie było nowe. Jeździłam po świecie nie tylko na zgrupowania, ale również i na zawody. Na początku przygotowań było mi ciężko, dlatego miałam trochę zmniejszone obciążenia treningowe, bo jednak dla mnie był to duży skok. Objętościowo o wiele więcej zaczęłam robić, ale z każdym obozem było mi coraz łatwiej. Widać było różnicę pomiędzy nami, bo trenowałam trochę mniej niż dziewczyny, ale staram się jednak je doganiać, aby ta różnica się zmniejszała – przyznała.

Z poprzedniego sezonu Hanna Popko najlepiej wspomina główną dla niej imprezę sezonu. – W sumie najbardziej jestem zadowolona z tego, że na Igrzyskach Olimpijskich Młodzieży zdobyłam w miarę satysfakcjonujące miejsca. Wiem i wierzę, że stać mnie na więcej, ale tamten sezon traktuję jako zdobycie doświadczenia i takie obeznanie się z tym wszystkim – powiedziała w rozmowie z Anną Karczewską z Polskiego Związku Narciarskiego.

Cały sezon został przedwcześnie zakończony z powodu koronawirusa. Wirus nie przeszkodził jednak kadrowiczce w pozostaniu w stałej aktywności fizycznej. – W czasie pandemii koronawirusa nie miałam problemów z motywacją do treningów, bo mój tata trenuje zawodowo, dlatego razem się nakręcaliśmy i motywowaliśmy do treningu. Pod tym względem mam bardzo fajnie, że nie jestem jedyną trenującą osobą w domu i mam takiego sparingpartnera jakim jest tata – wyjaśniła.

Obecny sezon przygotowawczy polskie biegaczki rozpoczęły od zgrupowania w Zakopanem. – Mieliśmy dużo treningów na nartorolkach oraz z oponą, podczas których pracowaliśmy nad wytrzymałością siłową. Skupialiśmy się również na sile maksymalnej. Mieliśmy także kilka treningów w górach. Można powiedzieć, że budowaliśmy bazę pod kolejne obozy. Ja lubię bardzo intensywne treningi, ten z oponą również. Dla mnie długie wybiegania w górach też są fajne – tak skomentowała początek przygotowań do sezonu 2020-2021.

Źródło: PZN

%d bloggers like this: